polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Ja trochę nie rozumiem tej nienawiści do Adasia, niechęć jeszcze bym zrozumiał, ale nienawiść? We współczesnym futbolu liczą się atmosfera w szatni, stan konta i możliwości promocji. Aha, jeszcze Bóg dla Arboledy. A przywiązanie do barw, honor, stara szkoła? Ktoś jeszcze o tym pamięta? Nie chcę uprawiać relatywizmu, ale dziwne, że z kilku graczy robicie tzw. "judaszy", a wielu, którzy do sprawy podchodzili zupełnie tak samo, tylko odchodzili w innych okolicznościach było wdg. Was w porządku.
Ale kontynuując dowcip - proponuję dwuwarstwowy tort próżniowy, w sensie: goście zjadają pierwszą pokrywę ciasta i ich oczom ukazuje się wielki lukrowany napis: KOKOS TY ***** he he he
|
Mowienie ze chce sie odejsc, wiecej zarobic to jedno - i taki jest zawsze los pilkarza, kazdy bedzie chciec odejsc, grac za granica za lepsze pieniadze. Ale robienie z siebie wielkiej gwiazdy, plakanie do gazet jaka to Wisla jest be, bo on wielka gwiazda, bijacy kazdego obronce umiejetnosciami - a musi siedziec na lawie - to drugie. Byle jak najdalej od Wisly
Poza tym gdzie tutaj nienawisc ?
PS. Adasia
