Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11093
Stary 18.12.2010, 01:10
Czuję się w obowiązku odpowiedzieć Siwemu:

W listopadzie 2008 r. rząd przygotował Plan Stabilności i Rozwoju, którego celem było wzmocnienie polskiej gospodarki wobec światowego kryzysu finansowego i stabilizacja systemu bankowego. W ramach planu m.in.:
- przeprowadzono oszczędności w budżecie państwa, dzięki czemu znaleziono dodatkowe 21,1 mld zł (zapisane w nowelizacji budżetu);

Powtórzę to co napisałem już wcześniej:"A wydatki ciął tak skutecznie że są one znacznie większe niż za rządów PiS (polecam wywiad z p. Gilowską w Rz) a deficyt budżetowy i dług publiczny zaczęły szybować." (bo prawdopodobnie w moim poprzednim poście umknęła Ci informacja że wydatki budżetowe za Vincenta wzrosły a nie spadły). I dodam (bo z samego faktu że posługujesz się argumentem sławetnych 21,1 mld oszczędności wnioskuję że nie śledzisz na bieżąco prasy ekonomicznej) że te "oszczędności" to prawdopodobnie najbardziej obśmiewany ostatnio przez ekonomistów różnej barwy (od Balcerowicza przez Rybińskiego, Gomułkę po Gronickiego) występ Vincenta. Z łaski swojej sprawdź najpierw jakie pozycje składają się na te "cięcia" a potem (jeśli jeszcze bedziesz miał ochotę) możemy je szczegółowo przedyskuować.

Gdzie napisałem, że to zasługa Vincenta? Gdzie napisałem, że jego działania przyczyniły się do przejścia suchą stopą przez kryzys? Chyba, że chodzi Ci o fragment argumentacji FT. Niestety, ja dla nich nie piszę.
A tak twoim zdaniem, to jest jakiś ojciec sukcesu zielonej wyspy?

"A może dlatego, że minister Rostowski w kryzysie opowiadał się za cięciem wydatków, a nie za ich zwiększniem, jak robiły pozostałe kraje UE?"
Odnosiłem się właśnie do tego zdania (wydaje mi się że poźniej je wyedytowałeś ale w momencie gdy pisałem swój komentarz ono było zamieszczone jako twoja opinia). Z kontekstu dyskusji wnioskowałem że uważasz że bardzo istotne dla efektu "zielonej wyspy" miały być działania Vincenta. Jeśli tak nie uważasz to oczywiście źle odczytałem Twoje poglądy. Podejrzewałem że nie piszesz dla FT ale dziekuję za wyjaśnienie.
Wydaje mi się że każdy kto personalnie starał by się wskazać osobę odpowiedzialną za "zieloną wyspę" popełni błąd. Wskazać można co najwyżej kilka elementów które w swojej kombinacji i przy splocie czynników zewnętrznych spowodowały to że nie wpadliśmy w formalnie zdefiniowaną recesję (przy pełnej świadomości że tzw: zielona wyspa to przede wszystkim PR). Ewentualna dyskusja na ten temat może być bardzo ciekawa i jeśli masz ochotę służę.

To twoje zdanie. Dla wielu osób 300 tysięcy nowych miejsc w placówkach nie jest bez znaczenia.

Myślę że dla szerokich rzesz osób związanych z gospodarką rybną ustawa o stawach hodowlanych jest tak samo ważna jak ustawa o żłobkach dla przedszkolanek.

No to teraz już wiesz ;-)

Dzięki

Nie ma co porównywać ustaw, o których piszę poniżej, do nikomu niepotrzebnej ustawy o parytetach.

No popatrz. Czyżby PO miało ważniejsze priorytety od "ofensywy ustawowej?"

Wszystkie projekty ustaw trafiły już do Sejmu. Mam na myśli pakiet zdrowotny, powodziowy, pakiet konsolidacji finansów publicznych, pakiet społeczno-cywilizacyjny. I długo wyczekiwany pakiet deregulacyjny. Te też porównasz do stawów rybnych?

Powiedziałbym że jest to "due course of business". Jeśli Ty uważasz że to ofensywa to Twoja opinia. Przecież nikt nie może Ci zabronić dowodzenia że kot jest lwem.

Wybacz, nie jestem Marqiem

Dzięki ale to akurat wiedziałem. Odniosłem tylko mylne wrażenie że masz podobne do niego poczucie humoru. Ale tak jak pisałem wcześniej: pomyliłem się.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 18.12.2010 o godz. 01:22.