Zobaczymy czy "ostre słowa" Tuska to faktycznie przedstawienie stanowiska Polski czy zagrywka pod publiczkę. Wiadome jest, że czas na odpowiedź MAK w związku z naszymi uwagami do raportu jest nieograniczony

. A wrak czy skrzynki mogą do nas wrócić dopiero po zakończeniu postępowania czyli kiedy Rosji będzie pasowało. Teraz Tusk może sobie fuczeć ile mu się podoba i tak nic to nie zmieni tylko w TVN będą go chwalić jaki on odważny i dba o nasze interesy

. Tylko jak trzeba było wybrać racjonalną podstawę prawną śledztwa to zgodził się na umowę z lat 50 tych w dodatku dotyczącą katastrof w lotnictwie cywilnym. A teraz udaje oburzonego. Śmiech na sali.