Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6599
Stary 17.12.2010, 18:49
Generalnie Amika dokonała rzeczy niebywałej. Inwestując absolutnie minimalne środki udało im się nie tylko wejść do grupy LE, ale jeszcze wyjść z grupy na I miejscu. I teraz wylosować przeciętnego rywala.

Najśmieszniejsze jest to, że ich zarząd dalej twierdzi, że celem przed sezonem był awans do LM i ten brak awansu jest sportową i finansową porażką.

Ale podsumujmy. Bramka - Kotorowski to poznański Artur Sarnat, zaś jego zmiennicy prezentują klasę Piekutowskiego.
Obrona - poza Arboledą zawodnicy co najwyżej przeciętni. Przy czym Kikut jest autentycznie słaby.
Pomoc - najsilniejsza formacja. Przy czym Bandrowski jest tylko dobry, podobnie jak Krivets. Peszko zdecydowanie wyróżniająca się postać no i Stilić, który potrafi zagrać genialnie ale i tragicznie. Poznańska wersja Rogera Guerreiro.
Atak - tu już ewenement. Jeden Rudnevs i długo, długo nic.

Czyli: dokonali tego wszystkiego z jednym świetnym stoperem, dwójką wybitnych pomocników oraz jednym niezłym napastnikiem. Kosmos.

W relacji inwestycje/zwrot osiągnęli nie 100%, a 150% możliwości. Jestem ciekawy, co teraz. Udało się zatrzymać Arboledę, zawodnika dla nich kluczowego. Ale moim zdaniem obecny skład nie daje szans na awans na 2 frontach - w Europie i w kraju.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując