Siwy_89 napisał(a):

|
Nie dziwię się. Zamknięcie lotniska przed prezydentem Rzeczypospolitej wywołałoby spory skandal.
|
Ja się bardzo dziwię. Dlatego, że w takich sytuacjach nie ma "zmiłuj się".
Kontrola lotniska, zwłaszcza, że to była wojskowa kontrola na wojskowym lotnisku musi podać jasną decyzję.
Wydać decyzję o lądowaniu lub nie lądowaniu a w przypadku tego drugiego rozwiązania wskazaniu lotniska zapasowego.
Po wylądowaniu Jaka - 40 lotnisko należało zamknąć. Ba! Ono wg mnie powinno być w ogóle zamknięte.
Fakt jest taki, że kontrolerzy zdawali sobie sprawę (reakcja na Jaka - 40) ze śmiertelnego zagrożenia dla osób znajdujących się na pokładach potencjalnie tam lądujących samolotów.
Wiedzieli o tym ale nikt nie podjął decyzji o zamknięciu lotniska. I sprawa, która w tym przypadku nasuwa się samoczynnie to czy nie podjęto takiej decyzji:
- w zupełnej beztrosce i w związku z bałaganiarstwem tamtejszym przyjmując, że "jakoś to będzie"? Wina Rosjan w tym zakresie.
- z premedytacją, obawiając się skandalu międzynarodowego i również licząc, że "jakoś to będzie"? Wina Rosjan w tym zakresie.
- celowo nie zezwolono na zamknięcie lotniska (oprócz kontrolerów, na takim lotnisku i podczas takiej wizyty standardowo" towarzyszy" wieży ktoś ze służb specjalnych) znając jego niepełnosprawność i aktualne warunki pogodowe w związku ze zbliżającym się przylotem Tupolewa napakowanego polską "śmietanką" polityczno wojskową? Skuteczna w 100% próba dokonania prze Rosjan zamachu poprzez zastosowanie "bierności"/zaniechania.
O prawdopodobnym nie wzięciu pod uwagę (jeśli się mylę, to mnie poprawcie) przez polską prokuraturę ŻADNEGO z zeznań rosyjskich kontrolerów czyli nie dołączenie ich do akt sprawy świadczy o ..?
Każdy może sobie dopowiedzieć to co chce.