emj10 napisał(a):

Sergio, nic z tego posta nie wynika.
Podzieliłbym tą sprawę na dwie kwestie. Faktem jest, że politycy piją i to nie mało. Tak samo ciągną z butli policjanci, lekarze czy księża.
Natomiast inną sprawą jest picie w pracy co powinno być od razu piętnowane, aby nie było przypadku, że pijany chirurg może być dopuszczony do operacji, że pijany taksówkarz będzie rozwoził ludzi po sylwestrze, czy taki pijany polityk będzie reprezentował kilkadziesiąt tysięcy obywateli w Sejmie. Do tego potrzebne jest jednak przyzwolenie na walkę z takimi patologiami, a nie widzę tego w społeczeństwie gdzie nie jest problemem, że ktoś sobie wsiądzie do samochodu po jednym piwie.
|
Rozumiem że każdy... przynajmniej wiekszosć lubi sie napić i tego nie neguję. Tak samo policjant, lekarz, ksiądz czy hodowca owiec i to jest ich prawo... ale nie podczas pracy. Szczególnie jak politycy którzy zarabiają pieniądze z naszych podatków, mają obowiązek słuzyc przykładem. Ale jak Schetyna mówi że to mógł być stres bo było ważne głosowanie to co tu sie dziwić zwykłemu obywatelowi.
Przez takie właśnie pisanie i co to zmieni jest taka sytuacja jak obecnie.