Wiadomo, że transfer Sandomierskiego tym bardziej za taką kwotę to czysta bajka to podyskutujmy o czym mówi sam Stan Valckx.
.. i co ciekawe te same nazwiska powtarzają się w mediach od kilkunastu dni.
Z artykułu
Bóg powiedział Cleberowi: "Już nie dasz rady"
http://www.sport.pl/pilka/1,65039,8831704,Ekstraklasa__Bog_powiedzial_Cleber owi___Juz_nie_dasz.html
Cytat:
19 meczów obserwacji
Krakowianie celują w piłkarzy z państw sąsiednich oraz Europy Wschodniej, bo tacy najłatwiej aklimatyzują się w Polsce. Zimą nie zanosi się jednak na wielki ruch transferowy. Tym razem Wisła nie zamierza eksperymentować ze sprowadzaniem zawodników, ale chce postawić na piłkarzy obserwowanych tygodniami, którzy wiosną wskoczyliby do pierwszego składu.
Dla wicemistrzów Polski najważniejsze jest sprowadzenie stopera oraz napastnika. - Byłem ostatnio w siedmiu czy ośmiu krajach. Kandydatów jest sporo, ale musimy działać rozważnie. Niedawno człowiek, który pracuje dla belgijskiego klubu, powiedział mi, że piłkarza obserwował 19 razy i nadal nie był przekonany, czy to ten właściwy. Ale czasem zdarza się, że zobaczysz gracza dwa razy i masz pewność. My, jak kimś się interesujemy, to oglądamy go pięć-sześć razy - zdradza Stan Valckx.
Dyrektor sportowy ostatnio obserwował piłkarzy na Bałkanach i w oko wpadł mu Zoran Rendulić, środkowy obrońca FK Javor Ivanjica. Serbowi za pół roku kończy się kontrakt, więc nie byłby zbyt drogi. Podobnie jest z innymi obserwowanymi przez Wisłę - Jakubem Navratilem (stoper Viktorii Pilzno, lidera czeskiej ekstraklasy) oraz Lubomirem Bernathem (napastnik Spartaka Trnava, trzeci strzelec ligi słowackiej). 25-letnim snajperem latem interesował się także Feyenoord Rotterdam. Wyszukał go Leo Beenhakker, były selekcjoner reprezentacji Polski, z którym zna się Robert Maaskant, trener Wisły.
|