michu-k napisał(a):

|
Na fizyce nie uczą teraz w gimnazjach, że jeżeli coś pędzi z dużo szybkością i uderza w ziemię pod danym kątem to nie zatrzymuje się w miejscu uderzenia i w całości?
|
Czego uczą na fizyce w gimnazjach sam powinieneś wiedzieć. Mnie uczyli że to czy sie zatrzyma w miejscu czy nie i czy w całości czy nie zależy od kąta uderzenia czyli składowch pionowej i poziomej prędkości. Rozpędzona masa posiada energię bezwładności równą energii kinetycznej. Zmiana tej energii musi się wiązać ze zmianą prędkości w czasie czyli z przyspieszeniem. Jezeli składowa pionowa jest niewielka to uderzenie w ziemię czyli zmiana prądkości pionowej od wartości początkowej do 0 wywołuje niewielkie przyspieszenie ( opóźnienie) dlatego lądujący samolot nie rozbija sie zwykle o pas. Inaczej jest kiedy samolot spada czyli nabiera zbyt dużej prędkości pionowej. Bo wtedy kontakt z ziemią pociąga za sobą błyskawiczne wytracanie prędkości pionowej z dużej wartości do 0 a co za tym idzie duże przyspieszenie (przeciążenie) wprasowujące masę w ziemię. Nasz TU skosił brzozę na wysokości kilku metrów lecąc prawie poziomo, zatem jego prędkość pionowa była niewielka na tyle mała ze uderzając w ziemię NIE ZARYŁ tylko się ślizgnął o czym świadczy wycięta duża powierzchnia zagajnika. Możesz to wytłumaczyć jakoś inaczej to bardzo proszę. Może być na podstawie gimnazjalnych doświadczeń.