63624 - jeśli brać pod uwagę obecne dziesięciolecie, to Wisełka miała jeden sezon w pucharach świetny (2002/03 - 1/8 finału) i jeden niezły (2006/07 - FG). Teraz Amika na swój czas - bardzo dobry sezon przed dwoma laty, i jeszcze lepszy obecny. "Natrzaskali" przy tym punktów co niemiara (rozstawienie!) i zarobili multum grosza. Mimo niechęci do nich, trzeba stwierdzić, że poczynają sobie w LE coraz lepiej - i życzyć Wisełce, by w przyszłym roku w pucharach przynajmniej im dorównała. Po zimowych WZMOCNIENIACH oczywiście.
Może to niepatriotyczne, ale im NIE kibicowałem. NIE jestem fanem ziemniaków i tyle. Kibicować to mogę Wisełce, ściskać kciuki na Jagę, czy np. na Śląsk, gdyby kiedyś do pucharów awansowali. A swoją drogą to aż śmieszne - w 6 meczach faz kwalifikacyjnych zdobyli tylko 2 bramki (2:3), co dało im awans do grupy LE. Wisła bramek strzeliła 9 (9:4), ale nie wystarczyło to nawet na 4 fazę eliminacyjną. Ech, życie...
emj10 - w moim odczuciu najtrudniej byłoby im z drużynami ze Wschodu. Daleko i przeciwnicy niewygodni. CSKA miało w grupie 5 zwycięstw i remis, Zenit - to samo. W dodatku ciekawi mnie, czy poradziliby sobie ze "wschodnią klątwą". Bo ileż w końcu może być tych Dinamów Tbilisi, Tereków Groznyj, Tobolow Kostanaj, Szachtiorów Soligorsk

FK Moskwa, i tym podobnych ekip.