wislak68 napisał(a):

Nie, nie dlatego. Dlaczego napisałem wcześniej. A wydatki ciął tak skutecznie że są one znacznie większe niż za rządów PiS (polecam wywiad z p. Gilowską w Rz) a deficyt budżetowy i dług publiczny zaczęły szybować.
|
W listopadzie 2008 r. rząd przygotował Plan Stabilności i Rozwoju, którego celem było wzmocnienie polskiej gospodarki wobec światowego kryzysu finansowego i stabilizacja systemu bankowego. W ramach planu m.in.:
- przeprowadzono oszczędności w budżecie państwa, dzięki czemu znaleziono dodatkowe
21,1 mld zł (zapisane w nowelizacji budżetu);
Gdzie napisałem, że to zasługa Vincenta? Gdzie napisałem, że jego działania przyczyniły się do przejścia suchą stopą przez kryzys? Chyba, że chodzi Ci o fragment argumentacji FT. Niestety, ja dla nich nie piszę.
A tak twoim zdaniem, to jest jakiś ojciec sukcesu zielonej wyspy?
wislak68 napisał(a):

[/B]No nie wiem jak tam u Ciebie z tym łapaniem kontekstu. Uważam że ustawa o żłobkach jest w chwili obecnej równie ważna jak ustawa o honorowych dawcach krwi czy o gospodarce stawami rybnymi.
|
To twoje zdanie. Dla wielu osób 300 tysięcy nowych miejsc w placówkach nie jest bez znaczenia.
wislak68 napisał(a):

Dobrze że to wyjaśniłeś. Bo czytając argumentację mogłem sobie pomyśleć że dlatego aby wyrównać do "średniej europejskiej"
|
No to teraz już wiesz ;-)
wislak68 napisał(a):

No patrz. Z tym akurat zdążyli przed zimą.
|
Nie ma co porównywać ustaw, o których piszę poniżej, do nikomu niepotrzebnej ustawy o parytetach.
wislak68 napisał(a):

A od objęcia obowiązków dziewięć. Aż dziewięć. Ciekawe jest też to że w trakcie kampanii rząd twierdził że przecież te ustawy są już gotowe i czekają w biurkach a nie są zgłaszane tylko ze względu na weto.
|
Wszystkie projekty ustaw trafiły już do Sejmu. Mam na myśli pakiet zdrowotny, powodziowy, pakiet konsolidacji finansów publicznych, pakiet społeczno-cywilizacyjny. I długo wyczekiwany pakiet deregulacyjny. Te też porównasz do stawów rybnych?
wislak68 napisał(a):

[B]
No cóż, szkoda że nie odpowiada Ci moje (przyznaje dość specyficzne) poczucie humoru. A już miałem nadzieję że znalazłem na forum kogoś w stylu Marqa. Pomyliłem się, przepraszam.
|
Wybacz, nie jestem Marqiem
