Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11071
Stary 16.12.2010, 01:42
Już lepiej do grosza. Wtedy złoty medal miałby zagwarantowany. A tak na serio, to nie wiem, co FT bierze pod uwagę, układając ranking ministrów. Może ty wiesz?

Nic prostszego jak przeczytać FT. Argumentują dlaczego przyznają dane miejsce. Jeśli spodziewasz się że stoi za tym jakaś głębsza analiza to będziesz rozczarowany. Ot to co zwykle: zielona wyspa i tym podobny bełkot. Poza tym Vincent od momentu nominacji jest ulubieńcem prasy brytyjskiej i regularnie dostaje jakieś nagrody: a to od Economista a to od innej gazet tak że nic nowego. Nie wiem dlaczego ale Brytyjczycy uważają za bardzo zabawne to że ich rodak jest ministrem finansów w innym kraju Unii . Ot takie angielskie poczucie humoru.

Po tym co napisałeś wnioskuję, że pod względem kwoty zasiłków pogrzebowych jesteśmy gdzieś daleko w tyłu. W takim razie wymień, proszę, przynajmniej 5 krajów UE , gdzie ten zasiłek jest wyższy. Tylko konkretnie.

OK. Ale pod warunkiem że wymienisz wcześniej 20 krajów Unii w których średnie zarobki są wyższe niż w Polsce (choć w sumie łatwiej będzie wymienić Ci te kraje w których zarobki są niższe od polskich: o ile mnie pamięć nie myli jest ich tylko cztery) .
Nie wiem, być może moje poczucie humoru jest trochę zbliżone do tego angielskiego (trochę życia tam spędziłem) ale jestem pewien że każdy Anglik pękał by ze śmiechu gdyby rząd zaczął przekonowywać go że należy ograniczyć mu jakieś świadcznia dlatego że są one wyższe niż np: te same świadczenia w Niemczech czy Szwajcarii. Zapewne pierwszą propozycją dla takiego rządu było by aby przed przeprowadzeniem redukcji świadczeń doprowadzili do tego aby średnia pensja była na poziomie tych w Niemczech i Szwajcarii. Tacy z nich figlarze .

Rozpoczęcie przez SEJM ...
.
.
... Można dyskutować na temat ilości tych ustaw, ich przydatności, ale nie można pisać, że nic się nie dzieje. Podobna sytuacja, kolego wiślak_68, do naszej dyskusji o drogach. Można narzekać, że budują ich mało, autostrady jedynie dwupasmowe, ale pytanie: "Tusk, gdzie te drogi?" jest nie na miejscu.

Jak rozumiem podejmujesz się roli adwokata tezy o skuteczności: "ofensywy jesiennej rządu". W rzeczy samej materia nie została zawczasu zdefiniowana (co opozycja zarzucała rządowi już w momencie składania "ofensywnych deklaracji"). A szkoda. Bo pewnie gdybyśmy dowiedzeli się że "ofensywa" sprowadzi się do ustaw okołobudżetowych, żłobków i parytetów to pewnie od razu byłoby wiadomo że "ofensywna" analogia odnosi się do Ardenów z 44 roku raczej niż z roku 40. A to by wiele wyjasniło.
A zatem kolego Siwy tak jak dla co poniektórych kot jest lwem tak samo może być dla nich faktem oczywistym że "jesienna ofensywa legislacyjna rządu" to złożenie do dalszych prac sejmowych ustaw o parytetach i żłobkach. Akurat ja się do tych osób nie zaliczam. I oczekiwałbym że jeśli po dwóch latach nieustannych narzekań na to jak bardzo inicjatywa rządu blokowana jest przez śp. prezydenta zaistniała wreszcie szansa na zaprezentowanie swojej aktywności to można by postawić sobie ambitniejszy cel niż obniżka cen biletów dla studentów czy ścinanie zasiłków za schodzacych.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 16.12.2010 o godz. 02:18.