Oczywiście, że wolno się czepiać kleru, a nawet trzeba. Mam świeżo upieczonego proboszcza, który od kilku miesięcy wprowadził modę na polecanie artykułów w ogłoszeniach parafialnych, które określiłbym bardzo politycznymi i głównie uderzały one w obecnie rządzących. Wielu ludziom się to nie podobało, a że mam parafię mało moherową i rydzykowcy nie są w przewadze (jedyny okręg koło kościoła gdzie nie wygrał PiS w wyborach) to w końcu kilka osób wygarnęło proboszczowi to na spotkaniu w tamtym miesiącu. Od 3 tygodni już nie prowadzi ogłoszeń parafialnych i coś czuję że w wakacje odejdzie
