Pablo84 napisał(a):

|
Ja naprawdę bym chciał, byśmy mieli w skłądzie samych Polaków- wkońcu jesteśmy Polskim klubem z ogromną patriotyczną historią, jednak sam widzisz jak jest.Tracić dobrego krajana obecnie jest niezwykle trudno.
|
Zgadza się, ale moim zdaniem nie powinniśmy tej sytuacji wyolbrzymiać i marginalizować polskich zawodników. W tym kraju wciąż są młodzi zawodnicy zdolni podołać wymaganiom Wisły. Niestety znacznie łatwiej można sprowadzić 30latka z zagranicy, który kiedyś coś tam grał, ale od 5 lat szuka formy, niż znaleźć w ME i niższych ligach 20letnich Polaków zdolnych rywalizować o miejsce w składzie Wisły. Inne kluby znajdują takich graczy, bo my ze względu na presję wyniku Polaka zauważamy dopiero gdy już gra na wysokim krajowym poziomie i jego klub woła sobie za niego minimum 500 tys. Euro. Nie dostrzegamy talentów nim eksplodują. Dobrze pamiętam doniesienia prasowe o zainteresowaniu Wisły młodziutkim Murawskim (wtedy jeszcze piłkarzem Arki). Murawski ostatecznie wylądował w Amice. Ktoś od nas go oglądał i odpuścił. Identycznie było z młodym Gargułą, Lewandowskim i pewnie jeszcze wieloma innymi piłkarzami.
Masz rację, że akademia piłkarska z prawdziwego zdarzenia znacznie by nam pomogła, ale siatka skautów zdolna regularnie wyłapywać najbardziej utalentowanych polskich 20latków i sztab szkoleniowy nie bojący się postawić na takiego gracza też przyniosłyby zyski sportowe i finansowe.
szprotson napisał(a):

Ok. To kosztem kogo i dlaczego, to raz.
Dwa. Wg. Ciebie Beto-nowy zarabiał tak samo jak Lewandowski i taki sam miał kontrakt?
|
Lewandowski był w stanie rywalizować o miejsce w składzie z Boguskim. Oczywiście przy założeniu, że mając więcej niż jednego typowego środkowego napastnika nie zmienilibyśmy taktyki.
Ile zarabiał Beto? Nie mam pojęcia. Niezależnie od kwoty na pewno za dużo.
szprotson napisał(a):

|
Gdzie Jaga go znalazła, co ty piszesz. To jest wychowanek, średni klub własnie na takich zawodnikow musi stawiać, a nóż się sprawdzi i potem można go sprzedać. Wcześniej sondowaliśmy m.in Gikiewicza i chcieli za niego 1 mln.
|
Masz rację. Pamiętałem że Sandomierski przyszedł z innego klubu, ale zapomniałem, że to było wypożyczenie.
szprotson napisał(a):

Dawidoski, Garguła, Łobodziński, Ćwielong, Matusiak i inni byli w pewnym momencie swojej kariery jednymi z najlepszych na pozycjach i co z tego wyszło?
Skąd domniemanie że by sie sprawdził?
|
Dawidowski i Garguła odnieśli bardzo poważne kontuzje, a Łobodziński, Ćwielong i Matusiak nie byli podstawowymi zawodnikami w zespołach walczących o tytuł. To były inne sytuacje.
Sądzę, że Jodłowiec w swojej aktualnej formie poradziłby sobie w Wiśle nie dlatego, że tak wysoko cenię jego umiejętności. Po prostu uważam, że nasza obrona jest aż tak słaba.
szprotson napisał(a):

|
Podwójne czyli dwukrtoność, wielokrotność jak nazwa wskazuje, dla mnie jest to wiecej aniżeli 2.
|
Nazwa wskazuje na "więcej niż jeden".
szprotson napisał(a):

|
P.s. Każdy z wymienionych przedtem przez Ciebie graczy ma "dośc wysoki" kontrakt w klubie, kto niby miałby go opłacić?
|
Nie twierdzę i nie twierdziłem, że powinniśmy ich sprowadzić teraz. Poza Sandomierskim, co do którego się myliłem, to są piłkarze, których można było pozyskać za niewielkie pieniądze. To nie znaczy, że koniecznie trzeba było to zrobić.
szprotson napisał(a):

|
Czy nie rozumiez sytucaji ze jesli np. kupilibysmy Arbolede to nigdy w naszym klubie nie było by nikogo takego jak Marcelo itp itd.
|
Gdybyś zaczął czytać moje posty może zauważyłbyś, że nieskromnie pochwaliłem się, że dostrzegłem talent Arboledy nim zaczęto uznawać go za świetnego gracza. Nie twierdzę, że powinniśmy byli go sprowadzić.
szprotson napisał(a):

|
Każdy mądry po szkodzie, dlaczego skoro jesteś takim dobrym scoutem nie poszedłeś do klubu i nie podpowiedziałeś naszemu glupiemu prezesowi czy też dyrektorowi sportowemu? Dlaczego?
|
Na temat moich predyspozycji do bycia skautem już pisałem. O tu, w poście który cytowałeś:
jova napisał(a):

|
Gdzie teraz grają rozwojowi i tani polscy piłkarze? Powiem Ci za rok, może dwa. Gdybym dziś potrafił to skutecznie ocenić to pracowałbym jako skaut. Wiem jednak, że mimo napływu obcokrajowców w lidze regularnie pojawiają się nowi krajowi zawodnicy, którzy zostają czołowymi postaciami swoich klubów. Stąd mimo iż nie potrafię wskazać ze 100% pewnością piłkarzy, którzy rozwiną się na miarę poziomu reprezentacji lub LE, to jestem przekonany, że oni istnieją.
|
Teraz doczytałeś?