szprotson napisał(a):

|
Rozumiem ze 3 sezony temu jak mógł przyjśc do nas Lewandowski którym sie interesowaliśmy, posadziłbyś wielki trenerze Pawła Brożka i wstawił młokosa Lewandowskiego. Przypominam że graliśmy na 1 napastnika.
|
Na jednego wysuniętego i jednego cofniętego. Skoro nie mieliśmy miejsca w kadrze dla dodatkowego napastnika to po co sprowadziliśmy Beto?
szprotson napisał(a):

|
Sandomierski ? Jakby nie fatalna postawa Szamotulskiego, pewnie by nie bronił, zresztą średni klub niewalczący o nic ma taką możliwość że może testować wychowanków, graczy młodych ale drużyna walcząca o MP bawić w eksperymenty się nie może.
|
Tylko że my właśnie eksperymentowaliśmy. Testowaliśmy armię zagranicznego drewna i ostatecznie kupiliśmy jakiegoś średniaka, za bodaj 500 tys. Euro, który nie potrafi grać na przedpolu. Jagiellonia znalazła chłopaka, który dostał jedna szansę i ją wykorzystał.
szprotson napisał(a):

|
Jodłowiec? A kto to niby taki?
|
Przed operacją stawu skokowego to był jeden z najlepszych defensywnych zawodników w lidze. Nawet w aktualnej formie spokojnie wskoczyłby do pierwszego składu Wisły.
szprotson napisał(a):

|
Czemu 2,3 lata temu nie pisałeś o tym że Ci zawodnicy to zbawienie dla Wisły, tylko piszesz to teraz po długich obserwacjach?
|
Akurat o Lewandowskim pisałem.

O Peszce i Arboledzie też, nim trafili do Lecha. Sandomierskiego i Jodłowca nie znałem przed transferami do Jagi i Grodziska, ale sądząc po tym jak szybko po zmianie klubu osiągneli wysoką formę to musieli coś sobą prezentować już gdy grali w słabszych zespołach.
szprotson napisał(a):

|
Majewski cholerną karierę w lidze zrobił...
|
Patrząc na pieniądze za jakie został kupiony, a za jakie sprzedany to i tak był świetną inwestycją.
szprotson napisał(a):

|
Milion E za Sobiecha cena niewygórowana? Jak to ku*** nie? Wielokrotność sumy rozumiem conajmniej 3,4 i jakoś ciężko mi jest uwierzyć że Artur pójdzie w świat za 4 bańki. Do Lewandowskiego to mu brakuje dość dużo.
|
Wielokrotność miliona to co najmniej 3,4 miliony? Źle rozumiesz. Podwójne przebicie by mnie w zupełności zadowoliło. Już nie wspominając o kilkunastu golach na sezon, które ten 20letni zawodnik spokojnie może zdobywać.
szprotson napisał(a):

|
ale najłatwiej jest po fakcie narzekać. Co mu jesteśmy hegemonem na polskim podwórku, że mamy brać najlepszych zawodników?
|
Nie twierdzę, że powinniśmy skupować każdego wyróżniającego się polskiego zawodnika. Twierdzę, że powinniśmy ich szukać, bo warto.
szprotson napisał(a):

|
Tak samo Peszko, nie miałby szans w sezonie 08/09 na pierwszy plac, wiec poszedł tak samo jak Lewy do klubu w którym miałby szanse grać.
|
Na pewno Lech był w lepszej pozycji by sprowadzić Peszkę. Problemem nie jest to, że nie sprowadziliśmy danego utalentowanego piłkarza. To co próbuję podkreślić, to fakt, że my ich nie zauważamy w porę i nawet nie próbujemy o nich walczyć. Pablo zdaje się uważać, że nie powinniśmy próbować, bo nie warto. Ja się z tym nie zgadzam.
szprotson napisał(a):

|
A co jeśli by obaj do Nas przyszli, połamali sie i nie dośc że nie mielibyśmy 2 MP to mielibyśmy kolejnych Łobodzińskich/Dawidowskich i Ty byś teraz pisał "dlaczego kupujemy szrot"
|
Popuściłeś wodze fantazji. Przez takiego Lewandowskiego moglibyśmy przegrać mistrzostwo?! Znaczy się, ściągnięty na to samo miejsce Beto wniósł do zespołu więcej?
Nie mam zwyczaju nazywać piłkarzy szrotem z powodów innych niż poziom sportowy. Gdybyś łaskawie zauważył wcześniej pisałem, że Garguła nie jest winien swojej sytuacji.
szprotson napisał(a):

|
Dlaczego do listy wybitnych polaków nie dodałeś np. Matusiaka którego ściągneliśmy po nieudanej przygodzie w Europie, ale w lidze w Bełchatowie przecież miażdzył.
|
Już odpowiedziałem na po pytanie w poprzednich postach. Podkreślałem, że większość transferów przeprowadzanych w naszych warunkach finansowych to są i będą niewypały. Twierdzę, że skoro istnieją niedrodzy Polacy mogący być silnymi punktami Wisły to odpuszczanie ich, co proponuje Pablo, nie ma sensu. Piłkarzy na poziomie naszych obecnych gwiazd nie kupimy, bo nas na to nie stać. Musimy inwestować w zawodników rozwojowych. Podawałem przykłady polskich piłkarzy, którzy podołaliby temu zadaniu, ale trafili do innych klubów.