yarow napisał(a):

Chciałeś sobie przekląć?
Kilka wniosków, wg eksperta:
- Samolot wg stenogramów otrzymał sygnał bliższej radiolatarni czyli 1,1 km od pasa. Ostatni kilometr musiałby wówczas lecieć z prędkością 180 km/h. - To jest niemożliwe ponieważ minimalna prędkość takiego samolotu wynosi 235 km/h.
- Rosjanie twierdzą, że autopilota wyłączono na wysokości 10 metrów. Nie ma jednak możliwości wyłączenia autopilota na wysokości poniżej 20 metrów gdyż skutkuje to natychmiastowym uderzeniem w ziemię.
- Rosjanie twierdzą, że Załoga wykorzystywała radiowysokościomierz. I zmylił ich jar. To wg tego eksperta jest niemożliwe ponieważ na ich trasie było 6 jarów [!] a nie jeden jak jest podawane. Samolot musiałby lecieć trasą sinusoidalną a tak nie leciał.
http://www.youtube.com/watch?v=JCTmh...layer_embedded
[/url]
|
A ktoz to jest ten ekspert? Pan Konrad? Moze cos wiecej na jego temat? Gosc roblil obliczenia w oparciu o stala predkosc 280 a przeciez piloci mogli dowolnie zmieniac predkosc w ustawieniach autopilota.. o tym zapomnial powiedziec.
Ruscy jakby chcieli podbic Polske to wyslali by kilka atomowek, 2 miliony żołnierzy i byloby po sprawie, a ameryka milalaby to gleboko w dupie (tak jak podczas 2 wojny swiatowej).
Takich katastrof jak ta bylo juz setki. Czesc z nich zostala wyjasniona, czesc nie. Czasami zdarzaja sie bledy. Spróbuj kiedys popilotowac samolot to zobaczysz jak latwo o wypadek. To ze sie one zdarzaja tak rzadko jest kwestia tego ze piloci sa super wyszkoleni. W Polsce szkolenie pilotow jest na nedznym poziomie(szczegolnie w wojsku).. To jest glowna przyczyna tej katastrofy.