Wyświetl pojedynczy post
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 15.12.2010, 16:25
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Kolego, dowiedz się najpierw co jest przestępstwem wg. KK. Podpowiem, [...]

Prokurator wcale się nie "pomylił", [...]itd.
Kolego (dj_ibutti),
dzięki za podpowiedź.

Nie jestem bowiem prawnikiem,
a ponieważ mój dyplom istotnie zawiera inny profil niż prawniczy to chętnie chłonę takie prawnicze podpowiedzi.

Tym bardziej, skoro Prokurator się nie pomylił to ja się bardzo cieszę z tego. I oczywiście przyjmuję Twoją argumentację gdy twierdzisz, że z jakimś przestępstwem mamy tu do czynienia na pewno.


----------------


SV_ napisał(a):Wyświetl post
W cale te teorie spiskowe nie wierze, oczywiście najlepiej wykorzystać taka tragedie jak Jaruś by po trupach piąć się w górę. To samo robią politycy PISu [...]
Co do strzałów, to słyszałem je, [...]. Prawdopodobnie strażacy czy tam milicja w ten sposób odpędzała gapiów,[...]
A wy co? Myślicie że Kaczyński jeszcze konał i oni go dobijali? Po co by te strzały tam miały być ? Oficerowie BOR bronili reszty?
SV_

tutaj nie chodzi o wiarę czy niewiarę tylko o ustalenie faktów.

Co do "strzałów". Mnie konkretnie chodzi o sposób kontaktowania się Rządu RP i jego przedstawicieli ze społeczeństwem. "Strzały" są niezłym przykładem. Prawdopodobnie wszyscy słuchający je słyszeli tylko nie strona rządowa (i ABW też najpierw nie słyszała strzałów na tym filmie). Tutaj nawet pytanie nie jest o to kto strzelał tylko negowanie tego co słyszą wszyscy przesłuchujący.
Dopiero po przesłuchaniu filmiku przez Prokuraturę i uznaniu, że jest prawdziwy, tzw. strona rządowa strzały w końcu usłyszała.
To jest przykład strachu przed samodzielnym myśleniem. Mam więc prawo na podstawie tego przykładu (a nawet i innych działań rządowych. Przepraszam: nie działań tylko zaniechań) zasadnie przypuszczać, że podobnie może dziać się w przypadku innych dowodów w sprawie.


***
Będę przytaczał (już przytoczyłem) jakieś wypowiedzi z politykami czy politykierami w tle.
Osobiście, patrzę na te obrazy czy dźwięki w taki sposób, że staram się wyciągnąć z nich konkrety dotyczące Katastrofy.
W moim pojęciu nie ma tutaj (dla mnie) sytuacji "lubię czy nie lubię" kogoś. I w zw. z tym bojkotuję albo słucham/oglądam jego wypowiedź.

Z mojego punktu widzenia użyteczna jest każda wypowiedź rozjaśniająca tę mroczną Katastrofę.

Nie interesuje mnie kto do jakiej partii należy i w taki sposób proponuję (choć przecież nie narzucam) podejść do tej sprawy. I nikt mnie też (zastrzegam ) np. nie wciągnie w odniesieniu do Katastrofy, do konwersacji typu PIS versus PO bo to jest myślenie powodujące zacietrzewienie, blokadę racjonalności pod czaszką i generujące zupełnie małe, przyziemne myślenie w obliczu wielkiej Tragedii.


Jedna z pierwszych tutaj wypowiedzi Userów dotyczyła rzekomego wykluczenia już a priori teorii zamachu jako przyczyny Katastrofy. Nie wiem skąd taka informacja. Z mediów?
Zwłaszcza, że na Świecie zmieniło się dużo w kwestiach prawnych związanych z bezpieczeństwem lotów od czasu 9/11.

Uważam, że polskie media tzw. głównego nurtu, często (za często) zniekształcają przekaz podstawowy/źródłowy.

Przykładem mogą być cytowane często wypowiedzi niektórych Pań, żon czy córek zmarłych w wyniku Katastrofy Smoleńskiej. Społeczeństwo odnosi takie wrażenie (ściślej: ja odnoszę takie wrażenie, że społeczeństwo odnosi takie wrażenie), że kilka osób spośród smoleńskich rodzin to są jakieś napastliwe awanturnice a wszystko to polityka.
Mój telewizor od roku ma ekran czarny. I czuje się z tym bardzo dobrze.

Poniżej wypowiedź Pani Małgorzaty Wassermann m.in. dotycząca sławnych "rozmów z Premierem" i polityki [dez?] informacyjnej Polskiej Agencji Prasowej.
Chciałbym przypomnieć, że te "spotkania z Premierem" to nie są spotkania Rodzin z psychologiem czy księdzem. To oficjalne spotkania jednego z najwyższych urzędników w Państwie, z przedstawicielami konkretnego środowiska (nawet już sformalizowanego prawnie) i reprezentantami prawnymi tego środowiska lub konkretnych osób.

Sądzę, że obowiązują tutaj przepisy Ustawy o dostępie do informacji publicznej a nie występuje warunek dotyczący ewentualnego ograniczenia tego dostępu.
Stenogramy lub fragmenty stenogramów wyjaśniłyby odbiorcom, czy wdowy i siostry po zmarłych w Katastrofie są awanturnicami czy to Prezesowi Rady Ministrów RP puszczają nerwy kiedy słyszy prośbę o odpowiedzi na konkretne pytania. Przedstawiciele rodzin (nie wszyscy) chcą takiego upublicznienia. Co najmniej jedna osoba z nich nie chce takiego upublicznienia i należy to uszanować. Nie publikując wówczas wypowiedzi tejże osoby.

http://www.blogpress.pl/node/6872 (To jest plik audio)


Tutaj zaś, wystąpienie Pani Zuzanny Kurtyki.
Być może ono potrafi rozjaśnić pytającym czego w ogóle chcą te rodziny smoleńskie:

http://smolensk-2010.pl/2010-12-10-s...-i-pamiec.html (To jest słowo pisane)


----------------
Ostatnio edytowane przez yarow : 15.12.2010 o godz. 16:51.
Odpowiedz cytując