Nie ma co sobie dupy zawracać tym rankingiem. Niech Smuda 'robi' tą drużynę na Euro2012 i nie przejmuje się niczym. Mam dziwne przeczucie, że na mistrzostwach nasza drużyna, jaka by nie była wyjdzie z grupy i może nawet coś dalej wygra. Ale nie dzięki Smudzie czy innym szamanom, ale dzięki KIBICOM - polskim dzikim fanatykom
Co do Marmolady w naszej S-kadrze to nie mam nic przeciwko. Jeśli chcemy coś znaczyć w europejskiej piłce to musimy w tym momencie robić te pieprzone 'spolszczenia' obcych. Gdybyśmy mieli dobrych grajków to było by ich pełno w zachodnich klubach, nie w Turcji, Rosji i innych Azerbejdżanach. Niestety 30letnie zaniedbania infrastruktury sportowej i szkolenia dzieciaków zrobiły swoje.... I nie ma co się jarać ORŁAMI GÓRSKIEGO ile to oni znaczyli w światowej piłce... to były czasy w których futbol był zwykłą zabawą, a nie biznesem jak teraz. Piłkarze zbyt zdrowego trybu życia nie prowadzili, ten z Anglii, Rosji, Brazylii miał do porównywalne warunki do trenowania, do rozgrywania meczów. Wszędzie skakała piłka :] Dla tego nie było takiej przepaści w umiejętnościach najlepszych piłkarzy z takiej Brazylii, UK czy Polski. 'Oni' zaczęli myśleć przyszłościowo i poprawiali warunki do trenowania, infrastruktura się poprawiała, więcej pieniędzy na szkolenie dzieciaków (w łacińskiej chyba te pieniądze nie są tak ważne

) Uczyli piłkarzy TECHNIKI. W Polsce zobaczą chłopca niższego od innych i już zaczynają go zniechęcać do piłki nożnej, bo piłkarz przecież musi mieć 185 wzrostu bo inaczej będzie słaby. Chój z tym że ten mały z piłką robi co chce - jest jego przedłużeniem stopy... ale jest za mały... Ważne że ma te 185 i stoi stabilnie jak Rasiak, techniki przecież może się nauczyć. Hmmm jak kopnie z 'kazimierza' piłkę prosto i jakimś szczęściem dokładnie okrzyknięty zostanie nowym Maradoną.... a ten niski chłopiec będzie dla większości polskich trenerów gorszym od tego przysłowiowego 'Rasiaka'. Kur*a, kiedy w końcu w Polsce zaczną uczyć dzieciaków prawdziwej techniki użytkowej? Prawidłowego ustawienia stopy i całego ciała przy podaniu... jak przyjmować piłkę zewnętrzną częścią stopy (wewnętrzną zakładam że potrafią), jak przyjąć piłkę z zawodnikiem na plecach. Jak przyjąć piłkę, żeby nie zwalniać akcji (patrze na ligę i co widzę? Dostaje taki def. pomocnik podanie od stopera i zamiast odwrócić się do przodu od razu przy przyjęciu piłki to czeka aż do niego doleci i potem jeszcze ją sobie w kozioł przyjmuje... no cholera jasna!!! Widzieliście Xaviego lub Iniestę co robi przed dostaniem podania

A to wam przypomnę. Kręci łbem jak kura na wszystkie strony, żeby zobaczyć gdzie ma przeciwnika, gdzie kolega do gry, gdzie nie równo przycięta trawa... I kiedy dostaje piłkę od kolegi z drużyny, nie musi się już rozglądać i wymyślać co zrobi z piłką. . On po prostu to wie zanim jego nowe buciki złapią kontakt fizyczny z piłką. A u Nas? Sami wiecie jak to wygląda...).
Widzieliście jak gra prostopadłą piłkę za obrońców zawodnik z zachodu? W Naszym dzikim kraju jest grajek i tak mu do łba strzeli że nie ma gdzie podać to kopnie za obrońców, może snajper jakimś dziwnym zbiegiem ciał niebieskich w naszej polskiej czasoprzestrzeni dojdzie do tej piłki... Error..... Wysunięty napastnik !musi! być w linii z obrońcami, najlepiej sobie dreptać od jednego do drugiego stopera, boczkiem do bramki. W tym czasie ofensywny pomocnik (tak nazwijmy piłkarza, który ma mu rzucić piłkę za obrońców) musi szukać dobrego momentu do rzucenia takiej piłki, wcale nie potrzeba do tego dużo miejsca, to musi być zaskakujące podanie. Nie taka opcja że leci środkiem boiska i wielkim palcem kopie piłkę przed siebie do 'Niedzielana'

Jak podaje polak? Ano u niego takie podanie za obronę nie różni się niczym od zwykłego dośrodkowania czy przerzutu piłki do kolegi po 2 stronie boiska. Fak! To musi być wypieszczone jak mąż po przyniesieniu żonie wypłaty podanko. Mierzone, piłka nie może dostać przyśpieszenia do bramki po kontakcie z ziemią. Piłka musi być lekko podcięta, żeby nie zapierdalała i idealnie spadła przed napastnikiem gotowa do przypier*olenia na bramkę. Ile tak wykonanych podać widzicie w naszej lidze? Właśnie... Dla tego niech te dzieciaki najpierw będą umiały 'obchodzić' się z piłką, od najmłodszych lat. Przez zabawę. Nie może być takiej sytuacji że dzieciak coś źle zagra, nie zgodnie z poleceniem trenera, albo mu coś nie wyjdzie i dostaje zjebke za to. Jak nie wyjdzie raz, drugi to niech próbuje do skutku. Pozytywna reakcja trenera jest zajebiście ważna dla małego dzieciaka. Niech wie że ma wsparcie trenera. Wczoraj oglądałem filmik z 'niesamowitymi' ultrasami z POZnan*ia. Fajnie że tak się zorganizowali kibice, ale co mi się rzuciło w oczy? Wynik 1-6 w dupę. Świetnie było widać jaka jest przepaść między wyszkoleniem naszych dzieciaków, a 'Rooneyami' z anglii. Ile oni mieli lat? Kur*a ja nie wiem, ale już w tak młodym wieku różnica w przyjęciu piłki, zastawieniu się, jakimś zamyśle komu mam podać była aż nadto widoczna. Ale tamte dzieciaki trenują odkąd nauczą się chodzić :] Trenują na trawie, świetnie przygotowanej. Pod okiem PROFESJONALISTÓW, których u nasz po prostu nie ma. Dla nich jest to zabawa, zabawa w którą chcą być najlepsi. Doskonalsi

Nie muszą się martwić o nic, tylko trenować!
Dla tego jeżeli chcemy w tym momencie coś znaczyć w europie to niestety musimy transferować do naszej kadry kogo się da. I równolegle roz//ać PZPN, Piechniczków i inne pory roku. Inwestować w dzieciaki! I jeszcze raz napiszę: UCZYĆ DZIECIAKÓW TECHNIKI, bo ona jest najważniejsza (ale nie robienia dziwnych freestailowych trików, które z piłką nożną nie mają nic wspólnego i są po prostu ZBĘDNE) a dopiero jak technika będzie na odpowiednim poziomie przyłożyć się do taktyki i 'fizycznych' aspektów tego sportu. Bo na razie nasze dzieciaki są 100lat za murzynami. Same orliki nic nie zmienią, potrzeba do tego ludzi.... ale to już nie moja sprawa tylko PZPN, może Ekstraklasa SA ruszyła by łbem w tym kierunku.
Jak spłodzimy, wychowamy i nauczymy grać dzieciaki w prawdziwą piłkę, dopiero wtedy będziemy mogli się bawić w prawdziwych patriotów i mówić nie Marmoladą i innym Obraniakom w kadrze kopanej. (takie małe orędzie ode mnie) pis&lov