|
Pan Basałaj latem mówił o potrzebie sprowadzenia głośnego nazwiska na Reymonta i między innymi nad tym przez te pół roku pracowano - mam nadzieję, że to jest aktualny temat. Nie wiem ale ostatnio nastała cisza dotycząca budowy bazy treningowej czy to dalej jest w planach bliższych, dalszych?
Na marginesie sprawa z Chavezem się komplikuje a to pośrednio ma związek z Pawełkiem - tj. z pieniędzmi - 500 tys euro na Honduranina trzeba wydać, a sprowadzenie bramkarza w razie fiaska rozmów z Mariuszem stawia nas w takiej a nie innej sytuacji.
Tym, którzy wieszczyli że z nadejście duetu Holendrów ruszy coś do przodu i właściciel sypnie większym groszem to okienko potwierdzi to co było poprzednio, że tak nie będzie. Jeżeli pomysły dyrektora sportowego będą traktowane z przymrużeniem oka to i on zacznie się zastanawiać nad sensem dalszej pracy - bez wsparcia właściciela niczego dobrego w klubie nie można wprowadzić. A Cupiał jest poniekąd w szachu gdyż Wisła ma dużą opozycję we władzach Telefoniki - ludzi bez których przedsiębiorstwo by nie istniało i o tym Pan Bogusław doskonale wie. Jedynym remedium jest przejęcie klubu w prywatne ręce Cupiała po wcześniejszej spłacie długu wewnętrznego między spółkami.
|