Będę szczerze zdziwiony jeśli ten transfer dojdzie do skutku.
Po pierwsze Sernas jest na Litwie, a artykuł pierwotnie wysmażył przekręt sportowy.
Cytat:
|
- Z tego co wiem i mogę powiedzieć jestem bliżej niż dalej opuszczenia Widzewa. Odpowiada mi perspektywa gry w Poznaniu. Lech to dobry klub i podpisanie z nim umowy byłoby krokiem do przodu w mojej karierze. Ale nic jeszcze nie jest przesądzone i za kilka bądź kilkanaście dni może się na przykład okazać, że wyląduje w Poznaniu
|
Za cholerę nie widzę logiki w tym zdaniu. To brzmi tak jakby Sernas w pprzednich zdaniach raczej dawał argumenty przeciwko swojemu przejściu do Poznania, a nie przemawiające za takim transferem. Albo Pan dziennikarz nie dostał takiej odpowiedzi, jakiej chciał ale i tak ją wkleił, albo nie potrafił przeredagować słów Sernasa, albo sam to wyssał z palca na poczekaniu i po kilku głębszych.
Po drugie Widzew latem odrzucił podobną ofertę z Hapoelu, dlaczego teraz miałby przyjąć podobną ofertę Lecha, chociaż wartość piłkarza poszła w górę, a Lech to ligowy rywal?
Jak dla mnie jedyny polski klub, który może kupić Sernasa to Polonia Warszawa, bo tylko tam jest ktoś na tyle głupi, żeby dać za Litwina pieniądze jakich oczekuje Widzew. Ale jeśli Lech chce się sfrajerować, ich sprawa, Sernas miliona Euro wart nie jest.