Markus napisał(a):

|
Nawet niewielki procent przy tak dużej grupie docelowej, może wystarczyć i dać wydatne wzmocnienie kadry zespołu. Wisła nie potrzebuje wszystkich możliwych do ściągnięcia dla polskich klubów piłkarzy świata. Kadra profesjonalnego zespołu ma bowiem swoją pojemność.
|
Naprawdę wierzysz, że to takie proste?
W teorii wszystko wygląda pięknie: za granicą jest wielu piłkarzy mogących podnieść poziom Wisły. To przecież prawda. Spory procent z tych zawodników znajduje się w naszym zasięgu finansowym. To też fakt.
W teorii wszystko wygląda bardzo prosto, ale w praktyce już takim nie jest. Ktoś musi prawidłowo ocenić obecne umiejętności i potencjał piłkarza. Ktoś musi wybrać najkorzystniejszą finansowo i sportowo kandydaturę spośród wielu możliwości. Ktoś musi skutecznie prowadzić negocjacje z wybranym piłkarzem by inne kluby będące w sytuacji Wisły nie były w stanie wygrać walki o zawodnika.
Niestety często ktoś popełnia błąd, a kibicom pozostaje wiara, że Jovanić, Boukhari, Branco, Bunoza i Rios przebudzą się jak przepracują okres przygotowawczy.