Sopranos napisał(a):

|
Idąc tym tokiem rozumowania Marcelo nigdy w życiu nie powinien był do nas trafić. Może i na Kagawę nie byłoby szans, bo interesowały się nim kluby z silniejszych lig i bardziej zamożnych klubów, ale w J. League jest sporo ciekawych zawodników, którzy byliby w zasięgu. Problem w tym, że dla nas to wciąż egzotyczny kierunek.
|
Podobnie jak MLS. Tymczasem płace w tej lidze są dosyć skromne, a wyróżniający się zawodnicy z tej ligi (pomijając Becksa i Henry) - jak najbardziej w naszym zasięgu finansowym.
Problem w tym, że do tak prowadzonej polityki transferowej potrzebny jest sztab ludzi. A my ich mamy na razie zbyt mało. Niech Kapka koncentruje się na Bałkanach, Cleber na Brazylii, a Valckx koordynuje ich pracę + rynek belgijski i holenderski. To i tak będzie sporo.
Tak samo jak sprowadzacze używanych aut zza granicy koncentrują się na jednym kraju (Niemcy, Holandia etc.), tak i my powinniśmy się specjalizować w góra 2-3 piłkarskich rynkach, na których szukamy okazji.