Wyświetl pojedynczy post
TeeS
Senior Member
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków Ruczaj

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#613
Stary 13.12.2010, 08:19
DevilMayCry napisał(a):Wyświetl post
Dawniej wszystko było nowe (to samo wrażenie jest przy filmach- to już było). Nowe pomysły, nowe wyzwania. Teraz już wszystko znasz. Nadal wychodzi kilka bardzo dobrych gier, tylko w Polsce jest mania narzekania- dawniej to były gry, dawniej to było coś.
Do tego człek coraz starszy, mniej czasu na granie, padnięty po pracy więc też siedzieć się nie chce przy grach.
Po części mogę się z Tobą zgodzić. Ale... Kiedyś komputery i gry otaczała aura tajemniczości, kompa miał jeden kumpel w klasie (który z tego powodu był Bogiem a wszystko co związane z tą tematyką było kuszące i pociągające w stopniu maksymalnym.

Tak czy inaczej jednak - to właśnie z powodu tej niesamowitej atmosfery wokół komputerów wytworzył się niesamowity klimat dotyczący także po części grania. Najwyraźniej było to widać na tzw. scenie amigowej - ludzie żyli tym tematem, poświęcali swój wolny czas, jeździli na drugi koniec Polski żeby zobaczyć jak wygląda demko zrobione przez inną grupę, bądź jak brzmi jakiś soundtrack wydziergany na Protrakerze, udowadniali sobie nawzajem, że jednak jakiś efekt da się zrobić w taki lub inny sposób. To właśnie oni stworzyli wokół tego komputera prawdziwą subkulturę - ugruntowało się przekonanie, że kupując Amigę dołącza do grupy niesamowicie zajawionych osób, że będzie miał dostęp do najlepszych gier, a do tego zyska szacunek wśród kumpli w szkole Itp. itd. Teraz już tego raczej nie ma, a jeśli jest to w bardzo ubogiej wersji. Komputery są już tak popularne, że traktuje się je jak sprzęt codziennego użytku - i w związku z tym młodzi nie mają możliwości poczucia prawdziwych emocji jakie niesie z sobą ich użytkowanie.

Takie moje zdanie - jako weterana, który zaczynał od Atari 800 XL, później Amiga 500 teraz PC no i cały czas rozbudowana Amiga 1200

I jeszcze jedno. Całkowicie nie zgadzam się z opinią "teraz już wszystko znasz". To tylko usprawiedliwianie koncernów produkujących gry, którym łatwiej jest iść na łatwiznę i upchnąć graczowi coś, co wizualnie wygląda ładniej a nie niesie żadnego nowego przekazu ani jakości. Bo żeby coś "wymyślić" - trzeba się trochę natrudzić, a na to szkoda czasu i pieniędzy...

ps. oczywiście, biorę też pod uwagę to, że jako stary ramol patrzę na to wszystko z pewną nostalgią za starymi czasami - kiedy człowiek był młody i nie miał innych problemów poza tymi, skąd wziąć kasę na nowe dyskietki i ich przegranie na giełdzie

pozdrawiam
Odpowiedz cytując