|
To ja tak jeszcze zapytam, bo ja to laik i prosty człowiek. Ki chvj wspólnego mają ekolodzy z panoramą miasta? Oni nie mają dbac o ptaszki, żuczki, czyste rzeczki i unikatowe roślinki, tylko o panoramę Krakowa? Co, jeleń stanie na kopcu, popatrzy i spierdzieli na Słowację jak wysoki budynek zobaczy? A może bociany orientację stracą, bo im się punkt odniesienia zmieni, i na lato zamiast pod Kraków, przelecą się do Finlandii?
Zrozumiałbym jakiegoś konserwatora zabytków, ale ekolodzy? No paranoja. Chcą działać na rzecz Krakowa, niech ubiorą na wiosnę gumofilce, rękawice i lecą sprzątać puszki i psie gówna z Plant.
|