bohun napisał(a):

Tego typu sytuacje ominęły pewnie tych forumowiczów, których rodzice są wdzięczni (o kur...!) Jaruzelskiemu za wprowadzenie stanu wojennego. Zapewne nie odczuli ciężkiego życia w tych czasach, krótko mówiąc - jak to się mówi - w dupie byli i gówno wiedzą.
Tym, którzy dopiero weszli przeglądać ten temat polecam przeczytać post #28 zulsa. Bardzo dobrze opisane w pigułce "jak to było"...natomiast .......enie o stanie wojennym jako o uchronieniu przed wejsciem ruskich można sobie odpuścić.
Pozdrawiam
|
jeśli pijesz do mnie, to wyobraź sobie, że mój ojciec z bratem był w Solidarności. Zapierdalał z ulotkami po osiedlu jak Wasi ojcowie. A czym się zajmował ? Pracował w wodociągach, potem jako kelner czy na budowie. Więc nie mów, że byli w dupie i gówno wiedzą. Bo to że nie mają takich klapek na oczach jak Ty, to nie znaczy, że nie odczuli ciężkiego życia w PRL-u.