|
Normalka na tej budowie. To, że IT nie było robione wcześniej było widać na fotorelacjach, gdzie dopiero podstawowe instalacje elektryczne i wentylacyjne startowały.
Inwestor nie ma pojęcia co się dzieje na budowie, więc są tego efekty. Skoro mówią, że nie znają terminu zakończenia budowy, to oznacza to tylko tyle, że wykonawca nie dostarczył im żadnego harmonogramu. Gdyby byli rozsądni to zażądaliby od Polimexu szczegółowego harmonogramu, a w umowie zapisali kary umowne odnośnie kilku punktów w tym harmonogramie (stan surowy, instalacje, wykończeniówka).
Tutaj nawet nie próbowali tuszować się "elastycznym harmonogramem" jak w Gdańsku, żadnego harmonogramu po prostu nie ma. Na budowie panuje chaos, opóźnienia sięgają 2x długości podstawowego kontraktu, a wszyscy na to i tak leją. Jak odpisano nam w interpelacji - wykonawca nie jest winny żadnym opóźnieniom.
|