Z racji zbliżających się świąt, wpadł mi taki topic do głowy. Załóżmy, że spotykacie św. Mikołaja, a ten zadaje wam dwa pytania:
1. Jaki jest Twój wymarzony prezent, który chciałbyś dostać w te święta? Musi on mieć wartość materialną, fundusze nie grają roli (bo Mikołaj niedawno dostał w spadku fortunę sułtana Brunei

), można zatem popuścić wodzę fantazji.
2. By nie być posądzonym o zbytni materializm (wszak podczas świąt priorytetem nie powinna być mamona), napotkany Mikołaj pyta nas o drugi wymarzony przezent, jednak ten nie może mieć wartości materialnej i w jego przypadku niemożliwa jest jego wycena.
Jeśli o mnie chodzi to mogłoby wyglądać to tak:
1. Aston Martin Rapide, według mnie po prostu- majstersztyk!
2. Chciałbym by to trofeum w najbliższym czasie zdobyła nasza Wisełka.
To by było na tyle, ciekaw jestem jakie Wy macie marzenia...