For_FuN_ napisał(a):

|
A kolega RW88 niech troche ochlonie...przyklad na to, jak wielu polskich pilkarzy olewa(bo inaczej tego nazwac nie mozna) reprezentacje Polski mial dzisiaj. Nie mowie juz o tym, ze trzeba tez nauczyc sie czytac ze zrozumieniem(bo nie pisalem o wszystkich i nie o ambicji, ale jak sie nie ma argumentow...).
|
Mam wrażenie, że jeden słupek Brożka mniej i już ambicja by była widoczna...Dostrzeganie ambicji u zawodników jest tak subiektywne, że nie mam zamiaru z tym dyskutować. Ale generalizowanie, że polscy piłkarze nie są ambitni jest trochę nie na miejscu. Akurat nasi wczoraj cisnęli ich bardzo, brakło tylko skuteczności i trochę szczęścia pod bramką. No i Bośniacy trochę "cheatowali", bo "Masimovic" dla Bośni jest tym, kim Błaszczykowski dla Polski...Taki zawodnik stworzył różnicę w tym meczu, a raczej wyrównał tą różnicę pomiędzy naszymi a Bośniakami. Dlaczego tak myślę? Odpowiedź jest prosta - gdyby nie jego wykonanie stałego fragmentu gry i genialne podanie do (nie)faulowanego w polu karnym napastnika, nasi rywale nie zdobyliby w tym meczu sztycha. Właściwie każda groźna akcja naszych rywali była tworzona z olbrzymim udziałem Miske, a tych sytuacji wiele nie było.
I jeszcze jedno - niech Franek zacznie w końcu pracować nad szybkim powrotem zawodników do defensywy w przypadku kontraktaku rywali, bo te kontrataki sieją u nas największy popłoch. W ogóle moim zdaniem problemem nie jest gra tego czy tamtego obrońcy, tylko gra defensywna całego zespołu. Błędy indywidualne naszych defensorów są powodowane tym, że bardzo łatwo przechodzi się przez naszą linię pomocy i tu jest największy problem. Zwróćcie uwagę, że w każdym meczu polskiej reprezentacji, gdzie rywale atakują, a przed sobą mają tylko czterech obrońców, pomoc zostaje w tyle. Wtedy bardzo łatwo jest mijać obronę ustawioną tyłem do bramki.
Do tego nasi boczni obrońcy (Piszczek i Boenisch) są nastawieni na bardzo ofensywną grę i to dobrze, ale muszą mieć asekurację. Skoro Franek stawia na silne skrzydła i ogólnie dużą liczbę stricte ofensywnych zawodników w linii pomocy, to koniecznym jest posiadanie co najmniej jednego defensywnego pomocnika odpowiadającego tylko i wyłącznie za przejęcie piłki i szybkie przerywanie kontrataków, czy też asekurację bocznego obrońcy kiedy ten podłącza się do przodu. Jeśli rywal jest w ataku pozycyjnym, to potrafimy się poprawnie ustawić, fajnie wygląda pressing, mamy sporo przechwytów i okazji do kontr, ale jeśli my atakujemy i mamy stratę, to za każdym razem rywale nawet klasy ligowców z Bośni bardzo łatwo przechodzą pod nasze pole karne.
Z wczorajszego meczu podobał mi się Mierzejewski, nie miał wielu świetnych zagrań ale cały czas był pod grą, brał na siebie ciężar rozgrywania akcji, był wszędzie - tego mi u niego brakowało w meczach pierwszej kadry, kiedy to trochę ginął w cieniu Obraniaka, Kuby czy Matuszczyka. Wczoraj wyglądało to tak, że Mierzej wracał do formy reprezentacyjnej z meczów z Serbią, a w szczególności z Finami, gdzie po prostu brylował i grał takie prostopadłe, że palce lizac, super wtedy rodzielał piłki i przyśpieszał naszą grę. Szczerze mu życzę tego, żeby jakiś niezły zagraniczny dostrzegł jego atuty i jak najszybciej z Polski wyjechał, bo jest to zawodnik, który jeśli będzie miał okazję regularnej gry przeciwko zawodnikom dobrej klasy europejskiej, może być dla naszej kadry tym, kim jest Murawski czy Błaszczykowski.