Wyświetl pojedynczy post
zuls
Banita
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 11.12.2010, 03:33
1981 rok to nie był ani 56 ani 68.

Rosjanie byli od 1979 zaangażowani w Afganistanie a po wieloletnim zaangażowaniu na Kubie, w Wietnamie i innych egzotycznych krajach gdzie eksportowali komunizm, po Olimpiadzie w Moskwie, po wyścigu kosmicznym i zbrojeń - byli na skraju gospodarczej ruiny. Nie mogli sobie pozwolić na dodatkowe krwawe zaangażowanie w Polsce (bo fizycznie to byli caly czas, ale w celach strategicznych wojny z NATO a nie walki ulicznej z opozycją). Nie było im to do niczego potrzebne.

Jaruzel sam błagał o interwencję, by sie utrzymac u wladzy. Sowieci kazali mu sobie radzić samemu,są na to historyczne dokumenty.. Staremu Breżniewowi nie było w głowie najeżdżanie Polski, skoro na swojego nastepce szykował Andropowa, który zapoczątkował proces przemian w ZSRR stojącego w obliczu gospodarczej ruiny. Ruski mieli u siebie wystarczająco dużo problemów. Wiadomo było że Polska pozostawiona sama sobie z dnia na dzień nie przejdzie na stronę NATO i nic złego by się Ruskom nie stało, po prostu wczesniej zacząłby się proces przemian w Polsce i innych krajach. Skoro ZSRR rozpadlo się w 2 lata po PRL, to niby daczego nie mialoby sie to rozpocząć w Polsce już w 1982? Jaruzel sam prosił o pomoc, sowieci odmówili.

http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj...e=1#material_1

Gdyby nie Jaruzelski, system komunistyczny upadłby z powodów gospodarczych w ciągu kilku miesięcy, roku, może dwóch lat. tak jak upadał w 1989 a przetrwał tylko dzięki stanowi wojennemu i zdławieniu opozycjii. Komuniści zyskali lata na to by głębiej inflirtować opozycję i by przeprowadzić transformację na korzystnych dla czlonkow rezimu warunkach, inaczej, niż np w Czechach. Armia Czerwona byla obecna u nas aż do 1993 r. i jakoś nie interweniowali, gdy zaczynała się "transformacja". Pokolenie 89 urodziloby sie w kraju kaplitalistycznym od conajmniej 5 lat , nie byłoby fali emigracji lat 80-tych.... I żadne 8 lat Solidarnosci nie bylo potrzebne, w Czechach opozycja sformowala się w 2 tygodnie przed aksamitną rewolucją, co było o tyle dobre że w ciągu 2 tygodni trudno zwerbować agentów, takich, co to apelowali by strajkujący nie blokowali instalacji ważnych dla gospodarki


Jaruzelski okazał się bardziej gorliwy, niż ruscy generałowie, tak samo, gorliwy był od lat młodości.

Przez tego bydlaka straciliśmy dekadę.

Jak nie stryczek, to przynajmniej dożywotnie więzienie, choćby symboliczne.


================================================== ==========

Ale już nie dziwie się obrońcom tego bydlaka. Po tylu latach walterowskiej propagandy (wiadomo kto to był) coś co nazywa się mentalnością postkolonialną przemieszaną ze syndromem sztokholmskim jest powszechnie akceptowanym i szanowanym światopoglądem.

Z jednego powodu załuje, że nie zdobyłem uniwersalnego wykształcenia technicznego pozwalającego pracować na całym świecie, bo społeczeństwo o takim poziomie skundlenia myślenia nie ma szans na utrzymanie jako takiej samodzielności państwowej i pomyślności gospodarczej dłużej niż dwie dekady.
I dziwię się tym wszystkim inżynierom czy informatykom udzielającym się na forum, że pomimo tak dużej wiedzy na temat społeczeństwa jeszcze nie spakowali manatek i nie wyjechali gdzieś do Nowej Zelandii.


Kapuś bohaterem, a kat i morderca zbawcą narodu.

Czy taki naród ma szansę na dobrą przyszłość?
Ostatnio edytowane przez zuls : 11.12.2010 o godz. 04:26.
Odpowiedz cytując