|
Powiem tylko tyle-moja matula , ktora wtedy pracowala na Wroclawskiej w szpitalu wojskowym nie byla jedyna osoba , ktora spostrzegla , ze nagle zaczelo przybywac coraz wiecej pacjentow,ktorzy mowili po rusku , a zaczelo sie to jakies dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego.Cos grubego sie kroilo , a prawdy do konca zaden z nas nie pozna.
|