Szanowny Panie moderatorze Marszałku. Jako historyk z wykształcenia niekoniecznie z zamiłowania powinieneś mieć wiedzę i wiadomości pozwalające na własną ocenę tej postaci. Skoro potrafisz ocenić postać Pinocheta, która jest trudniejsza do weryfikacji dla wielu historyków obiektywnych to z generałem Jaruzelskim powinno pójść Ci jeszcze lepiej.
Jaruzelski jest oceniany przez większość społeczeństwa pod pryzmatem Stanu Wojennego. I o ile mogę zrozumieć podzielone zdania na temat wprowadzenia Stanu Wojennego to nie mogę pojąć, że generał Jaruzelski jest uznawany za postać neutralną czy pozytywną w historii powojennej Polski. A wiąże się to z tym, że ludzie nic nie wiedzą o jego życiorysie( mowa o pokoleniu wolnej Polski) tylko potrafią połączyć w całość jeden schemat Jaruzelski-PZPR-Stan Wojenny, uratowanie przed inwazją-prezydent RP.
Sprawa jest bardzo prosta. Jaruzelski to postać negatywna o strasznie splamionym życiorysie(ujmując najprościej).
Skoro pytasz się czy odczułem na sobie Stan Wojenny to powiem, że tak mimo, że urodziłem się w wolnej Polsce.
Zobacz na starszych ludzi oni wciąż boją się że ktoś wpadnie do domu, doniesie na nich czy zamknie w więzieniu. Mój dziadek był internowany( 6 miesięcy więzienia) za miłość do ojczyzny. Ojciec nabawił się nerwicy w wojsku bo nie chciał się zindoktrynować a sąsiad ma 460 zł renty i chore nerki od pałowania gdy 10 metrów dalej mieszka emerytowany policjant, który go skatował i ma 3600 emerytury.
Skoro nie masz o nim zdania to mogę domyślać się na kogo głosowałeś do sejmu ale mogę się mylić.
