Wizard napisał(a):

Utożsamianie przychodziło i przychodzi mi co raz trudniej, ale nigdy tego nie zaakceptowałem, nie akceptuję i stanowczo potępiam.
Masz rację, jesteśmy cholernie mało ambitnym narodem, jeśli chcemy grać cudzoziemcami w kadrze narodowej.
Kolejny kwiatek:
Przykłady o Kanieckim czy Plizdze są na miejscu, to lekceważenie reprezentacji (zwłaszcza Kaniecki). Ale jak możesz mówić o dumie noszenia orzełka na piersi i utożsamianiu się z... Kolumbijczykiem? 
.
|
po 1. Chcesz powiedziec ze polski pilkarz nie jest mało ambitnym sportowcem
(
http://www.90minut.pl/news/142/news1...-rywalami.html - zeby ....a nasz pilkarz zagrał w kadrze na 100% to musi byc odpowiedni zmotywowany, nie w postaci gry z orzełkiem na piersi tylko w postaci pieniedzy, no ale tego niektorzy nie dostrzegaja)
Andy Rios napisał(a):
- Jak wyglądały Twoje treningi przed przyjazdem do Polski?
- W Argentynie trenuje się nieporównywalnie ciężej. W poniedziałek, wtorek i środę zajęcia są wykańczające. Więcej luzu jest jedynie w sobotę. A jeśli wiesz, że w niedzielę nie zagrasz, dadzą ci popalić jeszcze bardziej. Zdarzały się miesiące, w których nie dostawaliśmy dnia wolnego. Trzydzieści dni treningu bez przerwy. Powiem szczerze, że w Polsce do dziś nie brałem udziału w takiej harówce, jakiej doświadczyłem w ojczyźnie. Słyszałem za to w Argentynie, że przygotowania do sezonu w europejskich klubach są ciężkie. Dlatego z nadzieją wypatruję nadchodzących zgrupowań. Dziwi mnie tylko, że niektórzy polscy zawodnicy mają nietęgą minę, gdy treningi trwają półtorej godziny. W Argentynie takie zachowanie by nie przeszło. Polacy są przyzwyczajeni do innych standardów.
|
Potępiasz kadre, domniemuje ze na Lechię też chodzisz i ciagle zły że murzyni w niej biegają, no coz, takie podejscie.
Aha, koledzy 11 listopada w Warszawie, rozumiem że byli obecni na marszu?
Który z tych naszych polskich piłkarzy jest dumny z noszenia orzełka, który tak naprawde jest dumny?
Dla kazdego to po prostu druga praca...
Ja bardzo chcialbym by nasz kadra nawet składała sie z pilkarzy ligowych by prezentowali chociaz sredni poziom, ale tak nie jest. Widzac Glika na srodku defensywy z równie zagubionym Pietrasiakiem zastanawiam sie czy oni nie sa z Tanca z Gwiazdami.Kiedys byl Hajto, byl wiesniakiem ale byl cwaniakiem i na boisku dawal z siebie wszystko. Na szczeście jest jeszcze Wasyl