Lemur napisał(a):

Mnie zaś, cytując, "szlag trafia", gdy widzę takie wypowiedzi, sprowadzające słuszne "analizy sytuacji" do "nadętych wypowiedzi domorosłych ekspertów" , jak np: latem po szkodliwym rozwaleniu całej obrony. Kto miał wówczas rację, Wy, czy oni? Niektórzy dyżurni klakierzy zarządu klubu jak widzę nawet wstydu nie mają.
A "poziom sportowy"? Tym zwrotem operują wszyscy w futbolu, od trenerów, po prezesów. I nie tylko w wywiadach prasowych. Zawodników sprowadza się zwykle po to, aby go podnieść, a nie obniżyć. Jeśli jak sam przyznajesz, dla Ciebie to sprawa "mityczna" o niezrozumiałym znaczeniu, sam sobie wystawiasz piękne świadectwo. 
Życżę nam wszystkim, aby takie osoby trzymały się jak najdalej od futbolu.
A co się tyczy Holendrów - naszego dyrektora sportowego będzie można rozliczać po zakończeniu okna, nie teraz. Nie zmienia to faktu, że trudno liczyć, iż piłkarz na którego nie zdecydował się nawet Ruch Chorzów, okaże się naprawdę wartościowym zawodnikiem.
|
My, oni? Znajdz mi jedną osobę, która wtedy nie narzekała. Nie jestem żadnym klakierem zarządu, opowiadam się po prostu za zdaniem profesjonalisty a nie zdaniem anonimowego tłumu.
Fakt, że wszyscy operują jakimś wyświechtanym hasełkiem wcale nie nie znaczy, że ono cokolwiek znaczy. Chcesz przykładów? Obejrzyj sobie jakąkolwiek reklame w telewizji.
Powiedz mi skąd wiesz, że to Ruch Chorzów zrezygnował z Rendulica a nie na odwrót?