szprotson napisał(a):

|
Jeśli nie zgadzasz sie na natuaralizowanych reprezentantow kraju w piłce nożnej, miej świadomośc że poziom gry tej reprezentacji będzie spadać.
|
I dobrze, jak ma spadać, to niech spada. Przynajmniej może wtedy ktoś pójdzie w końcu po rozum do głowy jak mecz po meczu będziemy dostawać lanie od średniaków. Liga będzie pięknie opakowana, stadiony po setki milionów zł, Turcje, Hiszpanie Cypry zimą dla piłkarzy itd. - nic tak nie otrzeźwi zarządzających naszą piłką jak 30 tysięcy na trybunach oglądających kolejne, regularne, żenujące porażki w stylu Karabachu czy Polski z Hiszpanią.
Jeśli będziemy się dalej godzić na Boenischów, Obraniaków, czy nie daj boże Arboledów, to dalej jako kraj będziemy gdzieś tam wegetować pod koniec rankingu reprezentacji zwanych jako "średniaki europejskie", a wszyscy będą zadowoleni, bo raz na 10 lat udało się nam wejść na jakiś turniej, czy wymęczyć zwycięstwo z jąkąś "prawie że potęgą" w stylu Czech czy Portugalii - tego chcesz
Ja mam dwa życzenia na E2012, tzn. będę równo zadowolony, jeśli spełni się którekolwiek z nich. Mianowicie liczę, że albo uda nam się jakimś cudem wyjść z grupy (przy dobrym losowaniu), grając ładną piłkę dla oka i promując kilku lepszych naszych grajków do niezłych klubów, jak niegdyś to zrobiła Grecja, albo drugi wariant to taki, w którym dostajemy totalny wpie**ol od każdego, cały świat widzi, jak polska skopromitowała swój futbol na turnieju organizowanym u siebie. Coś takiego sprawiłoby, że politycy, dziennikarze, kibice, cały naród nie tyle żądąłby głowy Laty i spółki, co sam by po tą głowę poszedł, z obojętnością co fify czy inne uefy na to powiedzą. Jeśli wtopa na tym turnieju nie zmieni naszej mentalności, naszego wiecznego obchodzenia się półśrodkami w stylu Arboledy, ogólnie spojrzenia na piłkę, to już nic tego nie zrobi.