Alexxik13 napisał(a):

|
Witam, sprzedałem na Allegro konsole do gier oczywiscie sprawna itd. Dotarła do kupujacego (poczta polska - zwykly piorytet) i wmawia mi ze nie dziala - chociaz kiedy ja wysylalem byla sprawna w 100%. i ta szkoda ktora jest nie jest mozliwe aby wywolana byla przez poczte. mowi ze chce mi ja odslac - czy ma takie prawo? przeciez rownie dobrze to on mogl ja zepsuc i teraz zrobic na mnie wala. jakieś rady?
|
facet Cię robi w ciula. Nie daj się.
Po pierwsze; nie masz obowiązku zwrócić mu pieniędzy. Nie jesteś hurtownią, ani żadnym sklepem internetowym.
Po drugie; sprzedawałeś towar jako uzywany - ale DZIAŁAJĄCY. Napisales to w opisie aukcji - wiec jakby to najglupiej nie zabrzmialo ale... NIE kłamales. To jest właśnie sprzedawanie przez allegro...wystarczy napisać coś w opisie - i to według zasad allegro stanowi regulamin aukcji i jest tak jak napisałeś.
Więc najprościej zwal winę na pocztę że rzucali tym towarem po sortowni i w aucie podczas transportu.
Jak facet Ci da negatywa - odpowiedź mu tym samym.
Już nie raz miałem takich grzdyli, którzy dostawali towar, ale rodzice się kapnęli , że synalek kupił coś drogiego i kazali zwrócić. Sorry, ale trzeba było monitować co gnojek robi w sieci ;-).
Jak masz jakieś pytania, to wal śmiało na priv, bo ja wiem jak wygrać z allegro i z takimi malkontentami.
pzdr