Mar85 napisał(a):

|
Nie skomentujesz bo nie masz argumentów i wiesz że sam się zapętliłeś...w życiu się nie da klubu zbudować na wypożyczeniach, koleś zagra kilka dobrych meczy i jego wartość automatycznie wzrasta...a Wisła dodatkowo nie ma kasy, Stan o tym wie. Skoro optujesz za wypożyczeniem to tak jak Ci pisałem da się wypożyczyć takich graczy co nie grają, czyli takich co nie wiadomo jaką formę prezentują...przykład z Riccardo Bonetto, Wisła chciała go wypożyczyć, Valckx powiedział że nie. Serb jest obserwowany od jakiegoś czasu, przecież Stan musiał zweryfikować jego umiejętności, widział go, pewnie pokazał naszemu trenerowi...ale nie, lepiej brać za same nazwisko takiego co nie gra, nie ma formy i za pół roku go nie będzie!
|
1)A kto mówi o półrocznych wypożyczeniach?Rok, i więcej.
2) Nie grają,bo nie ma dla nich miejsca,jakby grali to by nie szli na wypożyczenie.Logiczne. Wolisz gościa, który gra w jakimś tam klubiku na klepisku, niż faceta który przeszedł selekcję i trafił do dobrego klubu ale jest za słaby aby w nim grać.Nie znaczy to ,ze jest słaby z naszego punktu widzenia, bo to co dla Interu,Palermo,Espanyolu,Atletico czy Juve jest podłoga dla nas jest sufitem. I nie ma co udawać,że jest inaczej.
3)To nie jest tak,że nie występują w pierwszej 11 to nie grają w ogóle. Zapierniczają na treningach,bo nikt nikomu nic za darmo nie daje. Tym bardziej w czołowych klubach gdzie tylko czekają aby zerwać umowę z facetem, który nie jest szczególnie potrzebny.
4) W dobrym klubie o miejsce rywalizujesz z dobrymi kolesiami,kilkoma na jedną pozycję niejednokrotnie. Jeśli przegrywasz znaczy,że dużo lepszy od ciebie gra ale to nie znaczy,że jesteś leszcz ostatni. Rozumiem,że gość oc przegrywa rywalizację z Lennonem z Kogutów o pierwszą jedenastkę jest beznadziejny i np nam by się nie przydał.
5) Z kim rywalizuje o miejsce ten Serb?Na treningach goście o których pisze rywalizują z lepszymi niż ten leszcz z Serbii widział na oczy.
6) Poza tym przeciwko komu on na codzień gra?Jacy to rywale.
7)Jak taki dobry to czemu nie radził sobie w miernych klubach i nikt nawet na ławę go nie zatrzymał.
8) Gdyby polski grajek nie łapał się w słabiutkim Grenoble, rozegrał jeden mecz w SV Ried i miał trafić do nas to byście narzekali. A, że to jakiś no name z Serbii to super wybór.