Podobno bywają takie czujniki. Chyba na weszło pisali, że piłkarze przyczepiali taki czujnik psu

Albo jeden płacił swojemu bratu żeby przez przerwe zimową to zakładał i za niego biegał. Dlatego jestem za twoją metodą i to ona najprawdopodobniej będzie użyta bo czujnik faktycznie można by oszukać. A badania krwi itd już nie.