Kocur napisał(a):

To żeby odczekać chwilkę po odpaleniu na takim mrozie to rutynowe działanie 
Czytałem właśnie na różnych forach że w starych autach np. 5 sekundowe grzanie świecami nie pomoże jak jest komora silnika wychłodzona - niektórzy grzeją dwa razy zanim przekręcą kluczyk.
Z drugiej strony czytałem też, że takie działanie może w oka mgnieniu zarżnąć świece ...
|
To niech Ci co tak piszą dowiedzą się na jakiej zasadzie silnik diesla działa

Choćbyś grzał przed odpaleniem nawet 50 razy świece to nic się im nie stanie.
MatMario napisał(a):

Jest też szkoła odpalić i jechać bo w ruchu smarowanie silnika lepsze...
Ilu kierowców tyle teorii.
|
Tu nie chodzi o smarowanie silnika, a o zmiennośc objętościową elementów silnika pod wpływem skoków temperatury. Choćbyś nie wiem jakie miał smarowanie, to zimą przez pierwsze 2 minuty pracy amplituda wzrasta o prawie 150 stopni i dlatego "nie daje się motorowni na zimnym". Zresztą w zimie po odpaleniu zanim odśnieżysz auto, wyskrobiesz szyby to w środku masz nagrzane i silnik napewno ma więcej niż 50 stopni.