element
Wyobraź sobie, że w Krakowie mamy festiwal filmu dokumentalnego, gdzie absolwenci między innymi krakowskich uczelni filmowych oraz krakowscy jurorzy festiwalu, w tym zapewne i kibice Wisły Kraków, prezentują lub oceniają coroczne produkcje filmowe. I co

Po 104 latach mieliśmy wątpliwy zaszczyt obejrzeć propagandę milicyjną o Wiśle w wydaniu Walterowskim, czyli konkurencyjnym do Wisły.
Nawet Pasy potrafiły nagrać i to z budżetu miasta Kraków między innymi, film o ich mistrzowskich hokeistach i o "wielkiej" Cracovii przy okazji, a Wisła sama od siebie nic nie potrafi. Wstyd i jeszcze raz wstyd. Komunistyczny Majchrowski sponsoruje Pasy a na Wisłę przewrotnie do swojej własnej przeszłości i przeszłości Filipiaka także, śpiewa hymn Cracovii o "psach" ( chichot historii ).
Czy naprawdę skazani jesteśmy wyłącznie na filmowe archiwa milicyjne i ludzi w Wiśle tym okresem historycznym, chwalących się do dziś

Bo na miejscu Miętty, Basałaja i wszystkich uczestników tej projekcji filmu o milicyjnych "zaszczytach" Wisły, tuż po zakończeniu projekcji tego filmu, autora tej nikczemnej propagandy, powiadomiłbym, że jest na Wiśle od dziś personą non grata i im szybciej opuści okrąglak, tym lepiej dla niego.
Tyle w temacie szacunku do Wisły i do samych siebie.
Szacunek dla Machowskiego ode mnie.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Autor antyfilmiku o Wiśle, poświęcił 90 % czasu Wiśle komunistycznej i 10 % czasu Wiśle niekomunistycznej, podczas gdy historia Wisły wygląda następująco :
1906-1945 + 1989-2010 = 60 lat Wisły niekomunistycznej
1945-1989 = 44 lata Wisły komunistycznej ( w tym Wisły gwardyjskiej )
Reymanowi i innym zacnym Wiślakom oraz złotej erze Cupiała, poświęcono w filmie wręcz zerową ilość czasu a komunistycznym "pijakom" i milicyjnym pokazom stadionowym, całą resztę.
Ps.
żądając szacunku od innych, ,musisz najpierw sam siebie szanować