|
Również jestem przeciwnikiem sprowadzania kolejnych mało wartościowych piłkarskich półproduktów z naszej ligi typu Bonina, Sotirovica czy Lisowskiego. Nie na takich zawodnikach buduje się silny klub, zdolny do pokazania czegokolwiek pozytywnego również w pucharach. Jeśli coś ma się zmienić na lepsze, po prostu trzeba sprowadzać piłkarzy znacznie lepszych jakościowo. Warto też myśleć o zakontraktowaniu "prawdziwych gwiazd" (oczywiście, w polskiej skali) i stworzeniu dla nich specjalnego pułapu płacowego - dla zapełnienia stadionu i rozkręcenia marketingu. Tegoroczne zyski transferowe oraz przebudowany stadion na pewno dają tu Wiśle największe możliwości działania w całej dotychczasowej historii.
Ostatnio edytowane przez Markus : 08.12.2010 o godz. 16:54.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|