Panowie i Panie,
potrzebna KREW:
Kolega, plastyk i muzyk Bartek Morek z Nowej Huty lezy w szpitalu na zapalenie trzustki, ekarze dają mu mniej niż 50% szans, że w ogóle przeżyje. W tym momencie leży biedak nieprzytomny a trzustka pompuje mu w organizm hektolitry toksyn, które go trują niemiłosiernie. Warunkiem, że z tego wyjdzie są operacje i transfuzje krwi. Transfuzje potrzebne są do filtrowania organizmu z tych toksyn. Potrzeba dużo, dużo krwi. Może jest wśród Was ktoś, kto chciałby pomóc? Gdziekowiek - w Krakowie, w Szczecinie czy w Opolu - ważna jest dedykacja dla kogo ta krew i odebranie świstka, że się krew oddało. Zeskanowany świstek wysyłamy na
[email protected]
Sprawa powazna. Gosc moze nie doczekac gwiazdki.