bonawentura napisał(a):

|
Ale Uran - ja Ci mówię o krowie, która mało mleka daje, a Ty mi mówisz że koń wpiernicza dużo owsa. Lisowski jest obecnie w słabej formie - jakby był do wyciągnięcia za niewielkie pieniądze i się w Wiśle odbudował, w co głęboko wierzę, bo przy Maaskancie taka szansa jest, to jestem gorącym orędownikiem sprowadzenia go do Wisły. Jest jeszcze Paljic w obiegu i on może jeszcze tymczasowo na tym lewym skrzydle obrony pograć. I nie mówcie o piłarzach, że to drewniaki, bo takich nie ma. Lisowski jest ok. Może będzie potrzebował trochę czasu na rozwinięcie skrzydeł. Co do Bonina się nie upieram, bo on może być kontuzjogenny. Pozdrawiam.
|
Lisowski nie jest OK. Lisowski jest słaby i jest drewniany. I nie wmawiaj mi, że nie ma piłkarzy drewnianych, bo są, chyba, że nie rozumiesz, co to pojęcie oznacza.
Drewno piłkarskie to zawodnik o słabej koordynacji ruchowej, która rzutuje na jego umiejętność poruszania się, a przede wszystkim panowania nad piłką. Jego ruchy nie są dostatecznie płynne, elastyczne i "miękkie" aby umożliwić swobodne operowanie piłką. Złe ułożenie ciała i duże przeskoki pomiędzy poszczególnymi ułożeniami stopy i całej nogi powodują odskakiwanie piłki podczas przyjęcia czy też prowadzenia, ogólnie słabo pojętą kontrolę nad futbolówką. To z kolei powoduje niepewność w grze, skłonność do kiksowania, utrudnia wyprowadzanie ataku pozycyjnego i skłania rywali do atakowania takiego zawodnika pressingiem.
Cały problem sprowadza się do tego, że jak ktoś w wieku 25 lat jest drewniany, to już taki zostanie. Nauczenie takiego piłkarza dostatecznej kontroli nad własnym ciałem, to cud na miarę rezurekcji.
Że Lisowskiego powoływał kretyn Leoś, nie znaczy, że ten chłopak ma umiejętności ponad przeciętność. Do dzisiejszej reprezentacji może trafić każdy. Pazdan, Zahorski, teraz Kaniecki. W moim mniemaniu Lisowski z trudem prezentuje umiejętności uprawniające go do gry w Ekstraklasie. I mimo, że jest nominalnym lewym obrońcą, a ja nie jestem zwolennikiem Paljicia na tej pozycji, to Lisowski może Serbowi buty czyścić. Co więcej, również Piotr Brożek jest wyraźnie lepszy na tej pozycji. Gdybym miał do dyspozycji Lisowskiego, najpierw na lewej obronie spróbowałbym Branco... i Kirma... i Bunozę nawet. Bo Lisowski co najwyżej może z nimi konkurować. To jaki jest sens sprowadzać cieniasa, który kopie tak jak nasze zaimprowizowane rozwiązania?
Kontuzjogenny to był Vinny Jones czy Roy Keane. Potencjał na kontuzjogenność widzę u Chaveza. Ale Bonin to jest raczej na kontuzje podatny.