Fontanna na Rynku ma w zasadzie jedna wade. Jest.
Rynek sprzed stu lat po przeksztalceniu go z targowiska w plac wielkomiejski wyglada lepiej niz dzis i to jest prawdziwy dramat tego miejsca. Kamiebice niektore oswietlone jak pas startowy inne nie, ogrodki knajpiane bez ladu i skladu, jakas glowa kolo Ratusza bo "autor nie zgodzil sie przeniesc jej na plac przed dworcem"

, powycinane drzewa, a na koniec kicz stulecia i wykonanie jak remont dworca w Kutnie czyli fontanna. Da sie jeszcze troche zepsuc wiec obawiam sie ze czyms nas znowu prezydent uraczy. Na przyklad kolejnym pomnikiem ze styropianu.