Z piłki nożnej zdecydowanie Di Canio. Pozwolę sobie wtrącić dwa zdania - może i poglądy miał delikatnie mówiąc kiepskie, ale uwielbiam takich charakternych graczy. Tacy piłkarze sprawiają, że piłka jest piękniejsza, charakter Di Canio imponował. Te przepychanki z Lampardem o piłkę przy karnym na 3:3, ten gest fair play, załamanie po dwóch ewidentnych na nim karnych nieodgwizdanych - po czym niesiony dopingiem "Paolo Di Canio!" wstaje z linii bocznej, gra dalej, kolejny rzut karny... i Di Canio strzela (jeśli ktoś miałby ten materiał na video w necie, to podlinkujcie, nie mogłem znaleźć

). No i te pięknej urody bramki. Wyjątkowy gracz, jeden z moich ulubionych.
Akcja z Senną i Purley - mistrzostwo świata.