Kocur napisał(a):

Hej "Dizlowcy" 
Co sądzicie o kilkukrotnym podgrzewaniu świec? Jedni mówią że szybciej padają inni że to wskazane jak są takie pieprzone mrozy jak ostatnio.
|
Nic tam nie pada szybciej moim zdaniem, zawsze podgrzewam świece dwa trzy razy jak temperatura spada do -20, chodzi o to żeby lepiej wygrzać komorę spalania w silniku i poprawić warunki samozapłonu o który łatwiej jest w wysokich temperaturach, zmiany żywotności świec nie zanotowałem. Poza tym nigdy na mrozie po uruchomieniu silnika nie ruszam od razu tylko czekam aż silnik złapie parę stopni (odśnieżanko, szlug, etc) i dopóki nie ma tych min 50st to delikatnie obchodzę się z pedałem gazu (staram się nie przekraczać 2000obr/min). Generalnie, jako użytkownik trzeciego diesla z rzędu mogę powiedzieć, że podstawa zimą w dieslu to:
- dobry akumulator
- sprawne świece żarowe
- czysty filtr paliwa
- przy dużych mrozach ON tylko ze Statoil (nigdy jeszcze się nie rozczarowałem) i nie jeździć na rezerwie