Cala runda w Naszym wykonaniu to jak jazda kolejka gorska. Co chwile wzloty i upadki. Na pewno wynik koncowy czyli pozycja wicelidera zamazuje troche obraz i jest ponad stan. Martwi troche brak poki co wyraznego stylu gry, cieszy z kolei zaangazowanie i walka do samego konca o wynik.
Co do formacji to po kolei:
Bramka - Pawelek poza Chorzowem bardzo dobry szczegolnie w ostatnich dwoch miesiacach.
Obrona - wiadomo bylo ze po takiej letnie rewolucji moze byc zle i to sie potwierdzilo. Nie raz dochodzilo do palpitacji serca po zagraniach obroncow lecz widac ze powoli ta formacja sie zgrywa i ze kilku zawodnikow do oszlifowania jest.
Pomoc - Generalnie niezla runda, poczatek tylko kiepski bo i widac bylo ze z przygotowaniami slabo, Sobol juz torche slabszy niz w latach poprzednich ale nadal walka daje duzo zespolowi (szczegolnie mecz z Legia). Dobry transfer Wilka, Kirm tez zaczyna w koncu grac. Reszta raz gorzej raz lepiej ale generalnie pozytywnie.
Napastnicy - tu w sumie bida z nedza. Brozek co mogl to strzelil kilka razy zabraklo szczescia ale tez widac ze nie byl w najwyzszej formie.Wiecej napastnikow

Nie znalazlem w Naszym zespole. Rios ni to napastnik ni to pomocnik. Malecki ni to napastnik ni to skrzydlowy.
Trenerzy - Kasperczaka wedlug mnie ciezko do konca ocenic, bo niby skopane zostaly przygotowania ale tak naprawde to On nie mial pelnego skladu wiec ciezko tu mowic o przygtowaniach i budowaniu formy. Na pewno za Karabach minus bo wydaje sie ze moglo byc lepiej. Kulawik z kolei odwaznie postawil na kilku mlodych graczy i poza Chorzowem wygral co bylo do wygrania. No i na koniec Maaskant, wedlug mnie dobry ruch dzialaczy, poczatek nie za rozowy ale nikt nie mowil ze bedzie latwo tym bardziej biorac pod uwage sytuacje jaka Holender u Nas zastal. Powoli jednak trener zrobil rozeznanie w zespole, w koncu pojawila sie praca i jakas mysl i pomysl. Oczywiscie z realizacja nie jest jeszcze dobrze ale mozna z lekkim optymizmem patrzec w przyszlosc. Wiecej bedzie mozna powiedziec po zimowych przygotowaniach i transferach.
Na koniec trzeba powiedziec ze cala runda jesienna mimo wszystko byla ciekawa, duzo niespodzianek, a male roznice punktowe gwarantuja Nam wszystkim duze emocje w rundzie wiosennej. Oby oczywiscie z happy-endem dla Wiselki czego sobie i Wam zycze.
