tofik napisał(a):

Ja to odbieram tak, że polscy piłkarze mają taki swój snobistyczny krąg, do któego ciężko się przedostać.Oni sami się odcinają od reszty i chyba jest im z tym dobrze. I nie mam tu na myśli tylko polskich gwiazd z WK.
Natomiast obcokrajowcy( pisze o naszych, nie interesuje sie innymi drużynami jak tam sie zachowują stranieri)to takie otwarte chłopaki chętni do róznych akcji czy udzielania się publicznego.
|
Dokladnie mam podobny "podzial :" niestety.
Warto zauwazc na zdjeciach z jakis imprez charytatywnych ,z meczow ,z jakischs filmikow itd z przeciagu poczatku sezonu jak wyglada podejscie niektorych i jak sie zmienialo.
Wszyscy zaczynali jakby niechetni do siebie i niezabardzo sie sie integrowac.
Ale potem z czasem Pajlic,Boukhari ,Bunoza ,Cikos zaczeli sie "rozgrzewac" przez co atmosfera w samym zespole sie zmianiala.Juz nie musielismy tak czesto ogldac zmianierowanych grajkow "kochajacych "Wisle (Brozków.,Malelckiego) tylko widzilelismy obcokrajowców ktorzy cieszą sie po golach jak dzieci.
To odmnilo choc troche atmosfere w tym zepole i pozwolila na wiekszy luz na i poza boiskiem.
A Kirm?Czy jego lepsza gra spowodowana jest zwyzka formy czy tym ze ma luz psychiczny bo nie wydziera sie na niego taki Malecki
