Niestety ale My możemy tylko zazdrościć Lechowi. W ostatnich 3 sezonach nawet jak odpadali, to z Brugią a nie jakimiś Azerami czy Estończykami. I to pomimo tego że trenerami ich byli tak wyśmiewani przez "znawców" z naszego forum (a dla mnie dyletantów) Dyzma Smuda, WF-ista Zieliński i No name Bakero.... (Jak ich określali niektórzy mądrale na naszym forum)
A jak się okazało ci trzej trenerzy zwojowali w Europie więcej niż w tym czasie Skorża czy Kasperczak u nas czy też Maaskant z Bredą.
To jednak nie przypadek - 3 sezony dobrych występów w Europie kiedy my w tym czasie zaliczyliśmy 2 kompromitacje. Jednak w Lechu do tej pory była większa stabilizacja i mimo wszystko większy profesjonalizm. U nas była amatorka. No ale może od tego sezonu to się zmieni. Oby
