Gdyby połowa ludzi jeżdżąca samochodami do centrum wsiadła by w komunikację miejską to wszyscy byli by szczęśliwsi.
A apropo korków. Dziś wysiadałem w połowie drogi z 2 autobusów. Jechałem na wykład 501 na 16 na AGH. Z ciężkim sercem o 16:40 będąc na Kleparzu musiałem stwierdzić że nie zdążę

. Wybłagał ktoś u kierowcy żeby się zatrzymał... 30 metrów przed przystankiem bo jechał 5 m/10 minut.
Potem wsiadłem w 2.. coś(pierwszy raz takim jechałem nie pamiętam już...) też trzeba było się zatrzymać i w tunelu zadupcać na dworzec...
Potem jeszcze odjazd z Mogilskiego. Na przystanku stało mniej więcej 1,5 raza tyle ludzi ile było w tramwaju. A tramwaj był pełny...