Drogowcy tu nic nie winni, bo piaskarki nad korkami nie przeleca. Ludzie nie potrafia jezdzic po sniegu i tyle w tym temacie. W Kraku to wystarczy ze deszcz spadnie i juz sie korkuje a co dopiero snieg. Wprowadzic oplaty dla przyjezdnych za poruszanie sie po Krakowie samochodami i juz sie uspokoi, bo studenciki znow do autobusow powsiadaja
