Oldpara napisał(a):

|
Smolarka nie trzeba reklamować - czołowy gracz lig holenderskiej i niemieckiej, a potem bardzo dobrze radził sobie do pewnego czasu również w Hiszpanii.
|
Błagam, przestańcie z tym Smolarkiem. On nigdy nie był naprawdę dobry. Miał w swojej karierze epizodyczny okres
niezłej gry w barwach Borussi- 2 sezony na około 10 lat profesjonalnego kopania piłki. W dodatku mijają od tego czasu 4 lata, w piłce to bardzo dużo. W Polsce bardzo trzeba nam było futbolowego idola, Smolarek kopał na zachodzie i strzelał bramki dla reprezentacji, więc dziennikarzyny w pogoni za sensacją starały się zrobić z niego gwiazdę. Gówno prawda. Nigdy nie był gwiazdą. Nasze głupawe dzienniki informacyjne prześcigały się w wieściach Smolarek prosto kopnął piłkę w Hiszpanii, Smolarek zagrał trzy minuty przeciwko wielkiemu Manchesterowi. Na siłę robiono z niego bohatera, chociaż jego "osiągnięcia" były tak naprawdę dobitnym dowodem na to, że jego kariera, a właściwie karierka, pikuje ostro w dół.
To jest zawodnik, który ma technikę taką jak przeciętny polski reprezentant, piłka skacze mu na 2-3 metry od nogi przy przyjęciu. W swoim szczytowym okresie miał dwa atuty- szybkość bez piłki i spryt. Umiał szybko pobiec jeżeli pod nogami nie plątała mu się futbolówka, co pozwalało pokazywać się na pozycje i "piłka szukała go w polu karnym"- nie miał zabójczej skuteczności- wręcz przeciwnie setki wykorzystywał tylko w 50%. Nie miał dryblingu z prawdziwego zdarzenia ze względu na prowadzenie piłki dwa metry przed sobą. Był mikrej postury, przez co przegrywał większość pojedynków siłowych, nie był też szczególnie kreatywny. To dziennikarze wmówili wszystkim, włącznie ze Smolarkiem, że to dobry gracz.
Tutaj jego statystyki. Czołowy gracz Holandii- kiedy? Do pewnego czasu dobrze radził sobie w Hiszpanii? 4 bramki w 34 występach. W Boltonie ten wspaniały chłopak nie pokazał nic- NIC, a i tak wszyscy gadali o jego występach. Pierwszy sezon w Bundeslidze? Lewandowski już więcej osiągnął. W Ekstraklasie ma 3 bramki. Przy odrobinie szczęścia tyle samo mógł mieć Krzywicki z Cracovii- a to pokraka a nie piłkarz. Widziałem Smolarka z Widzewem i był beznadziejny. Z nami nawet nie zagrał, bo go Wojciechowski chce do klubu Kokosa odstawić. Tak jak pisałem na początku sezonu- te wszystkie Żewłakowy, Smolarki itd. do Polski przyjechały bo nikt nigdzie indziej już ich nie chciał, a tu przynajmniej pierwszy sezon ktoś będzie ich nazywał gwiazdami, tak się przynajmniej wydawało- rzeczywistość okazała się nawet bardziej brutalna.